Orić został przekazany przez bośniacką straż graniczną do prokuratury 26 czerwca ok. godz. 15 czasu lokalnego. Śledczy po przesłuchaniu zdecydują, czy złożyć wniosek o areszt.

Zatrzymanie Oricia w Szwajcarii nastąpiło na wniosek Serbii 10 czerwca i wywołało sprzeciw Bośni i Hercegowiny, zagrażając przebiegowi obchodów 20. rocznicy Masakry w Srebrenicy. Jednak decyzja władz szwajcarskich o jego ekstradycji do Bośni, zamiast do Serbii, również rozwścieczyła przywódców politycznych w Belgradzie.

Serbia wydała nakaz aresztowania Oricia już w zeszłym roku i, podobnie jak Bośnia, złożyła oficjalny wniosek o ekstradycję.

Podczas wojny domowej w Bośni i Hercegowinie Nasir Orić dowodził obroną Srebrenicy. Po wojnie Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii wytoczył mu proces, oskarżając o zbrodnie wojenne.

W pierwszej instancji uwolniono go od zarzutu bezpośredniego udziału w mordowaniu serbskich cywili, obarczając jednak odpowiedzialnością za czyny podległych mu żołnierzy, za co w czerwcu 2006 został skazany na 2 lata pozbawienia wolności. Co ciekawe, zwolniono go jednak, gdyż podczas procesu przesiedział w areszcie ponad 3 lata. Natomiast w 2008 roku uwolniono go od wszystkich zarzutów.

Były komendant ze Srebrenicy miał także dopuścić się zbrodni wojennych przeciwko cywilom w miejscowości Zalazje w 1992 roku. Chodzi o zbrodnie zabójstwa i, przypuszczalnie, grabieży.