Reklama

Bielecki: Pozostały anegdoty Steinmeiera

W naszych stosunkach z Niemcami pozornie wszystko jest znowu świetnie.

Aktualizacja: 19.04.2016 21:19 Publikacja: 19.04.2016 20:31

Bielecki: Pozostały anegdoty Steinmeiera

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Przed przyjazdem do Polski Franka-Waltera Steinmeiera rzecznik niemieckiego MSZ oświadczył, że Trójkąt Weimarski będzie „centralnym forum wymiany poglądów" między Berlinem, Paryżem i Warszawą. A we wtorek sam minister zapewniał, że lipcowy szczyt NATO w naszym kraju zakończy się „pomyślnie", i tryskał anegdotami, jak o Ottonie III, który ponad 1000 lat temu na bosaka przemierzył ostatnie metry do grobu Świętego Wojciecha. – My dziś także musimy chodzić na bosaka, aby nie nadepnąć sobie wzajemnie na odcisk – mówił pół żartem, pół serio Steinmeier.

Bo też komplementy wcale nie świadczą o tym, że Polska i Niemcy znów są partnerami w rozwiązywaniu najważniejszych problemów Europy. Raczej w Berlinie doszli do wniosku, że rządy PiS będą trwały długo, ich jawna krytyka ze strony Niemiec tylko zaogni sytuację i zmusi Angelę Merkel do rozwiązania kolejnego wielkiego kryzysu w Europie, których i tak już ma co niemiara. Lepiej robić dobrą minę do złej gry i nie prowokować sąsiada zza Odry.

Za tym parawanem kryje się jednak zasadnicze obniżenie rangi polsko-niemieckich relacji. Całkiem niedawno ten tandem ściśle współdziałał w rozwiązywaniu fundamentalnych problemów w Unii. Dobrze wówczas pamiętaliśmy, że to dzięki Niemcom znaleźliśmy się we Wspólnocie. Polska konsekwentnie wspierała strategię Berlina w uratowaniu strefy euro, nie ponosząc żadnych kosztów.

To dzięki poparciu Niemiec wszedł w życie polski pomysł Partnerstwa Wschodniego, a później za sprawą Merkel Unia nałożyła sankcje na Rosję, na czym tak zależało Polsce. My się odwdzięczyliśmy, m.in. wspierając Berlin w sporze z Paryżem i Londynem o to, czy należy interweniować w Libii.

Dziś oba kraje nie współdziałają w żadnej kluczowej dla zjednoczonej Europy sprawie: kryzysie uchodźców, powstrzymaniu Wielkiej Brytanii przed wyjściem z Unii, strategii wobec Rosji. To w istotnym stopniu za sprawą Niemiec nie będzie stałych baz NATO w naszym kraju, na czym tak zależało Andrzejowi Dudzie. Niemcy wstrzymują się nawet z komentowaniem kryzysu konstytucyjnego w Polsce.

Reklama
Reklama

Z braku istotnych projektów współpracy pozostają anegdotki Steinmeiera. To słabe pocieszenie po jednym z najlepszych epizodów w tysiącletnich stosunkach Polski i Niemiec.

Komentarze
Jerzy Haszczyński: Rada Pokoju Trumpa na razie skupiona na niekontrowersyjnym celu, na Strefie Gazy
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Czy Polska jest skazana na wybór między suwerennością a bezpieczeństwem?
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Bez przeszłości i bez idei, czyli rozłam w Polsce 2050
Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Czy SOR to musi być horror?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama