Im bardziej Sejm przypomina zakład poprawczy, w którym opozycję traktuje się jak resocjalizowanych wyrostków, im bardziej łamane są zasady parlamentaryzmu (skracanie czasu wypowiedzi do 30 sekund czy umożliwienie marszałkowi finansowego karania opozycji), tym wyraźniejsza jest chęć do przemiany Sejmu w wielką grupę rekonstrukcyjną, mającą pomagać PiS w legitymizacji władzy.
Niedawno marszałek celebrował 550. rocznicę polskiego parlamentaryzmu specjalnie na ten cel zwołanym Zgromadzeniem Narodowym (w namiocie za milion złotych). Za rok – jak dowiaduje się „Rz" – okazją do świętowania będzie 450-lecie unii lubelskiej. Ale to nie koniec, wszak w 2019 r. Sejm będzie świętować stulecie zwołania Sejmu Ustawodawczego. Nie zapomnijmy o Zgromadzeniu Narodowym w Poznaniu na cześć 1050. rocznicy Chrztu Polski. Ostatnio też funkcjonariusze straży marszałkowskiej zostali przebrani w paradne mundury z czerwonymi lampasami i szablami. A równocześnie pozwolono im nosić na terenie Sejmu gotową do strzału broń.