Reklama

Semka: Niemcy i pamięć o ofiarach wypędzeń

66. rocznica zbombardowania Drezna dla neonazistów w RFN była okazją do zorganizowania marszu ku czci niemieckich ofiar ludobójstwa.
Piotr semka

Piotr semka

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Semka sem Piotr Semka

Wywołało to uzasadniony protest zwykłych obywateli Niemiec. Wyszli na ulice stolicy Saksonii, aby zaprotestować przeciw zrównaniu ataku bombowego aliantów z terminem "ludobójstwo", który powinien być zarezerwowany dla ofiar fabryk śmierci Trzeciej Rzeszy. Protestowano też przeciw przymykaniu oczu na związek zagłady Drezna z winą Niemców za II wojnę światową.

Tymczasem nie dalej jak parę dni wcześniej w Berlinie politycy chadecji i FDP przeforsowali projekt ustanowienia dnia pamięci o ofiarach wypędzeń. W uchwale Bundestagu także zabrakło uściślenia, że do ucieczek i wysiedleń nie doszłoby, gdyby nie wcześniejsza próba podboju świata przez szaleńca, którego Niemcy dopuścili do władzy. Dostrzegło to zresztą polskie MSZ, w specjalnym oświadczeniu podkreślając, że w treści dokumentu znalazło się "wiele niepokojących z punktu widzenia Polski elementów, wynikających z nieuwzględnienia całości kontekstu historycznego II wojny światowej".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama