Ostatnich kilka lat na polskim rynku luksusowym to raczej marazm. Choć konsumenci systematycznie zwiększają wydatki na takie produkty, a rynek wart jest już niemal 24 mld zł, to jednak dla globalnych potęg nadal jesteśmy peryferiami. Powoli się to jednak zmienia, czego przykładem będzie tegoroczny debiut legendarnej francuskiej marki Hermes.

Ta rodzinna firma to jeden z najbardziej luksusowych szyldów na świecie. Kilka lat temu wrogo chciał ją przejąć Bernard Arnault, właściciel koncernu LVMH, ale operacja się nie powiodła.

Lista oczekujących

Hermes to firma doskonale znana zwłaszcza z produkcji skórzanych akcesoriów, a zwłaszcza torebki Birkin, produkowanej od 1985 r. Jedna kosztuje ok. 10 tys. euro, ale w rzadszych wersjach kosztuje nawet ponad 100 tys. dol. Najdroższą sprzedano na aukcji za niemal 400 tys. dol. Zresztą nawet tych standardowych nie można po prostu kupić w salonie, tylko po zapisaniu się na listę trzeba czekać nawet dwa, trzy lata. Rocznie powstaje tylko ok. 70 tys. sztuk.

– Warszawski sklep zostanie otwarty w okolicach września w Hotelu Europejskim – twierdzi nasze źródło. Biuro prasowe hotelu odmawia komentarza, jakie marki mają się pojawić w tej lokalizacji.

Hotel po latach remontu został otwarty w 2018 r., ale sklepy ruszą dopiero w tym roku. Z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że lokalizacją interesowały się także takie marki luksusowe, jak Chanel oraz Dior. Na pewno jedno miejsce zajmie włoska marka Brunello Cucinelli, która jest już w Polsce obecna w salonach multibrandowych. Nie wiadomo, jakie inne firmy pojawią się jeszcze w tych przestrzeniach. – Obiekt wzbudził spore zainteresowanie, mogą się pojawić także sklepy biżuteryjne i z zegarkami – twierdzi nasze źródło.

Dotychczas wiele firm podnosiło, że zwłaszcza w Warszawie jest problem ze znalezieniem odpowiedniej klasy lokalu pod butik marki luksusowej. Nawet Louis Vuitton potwierdził, że poszukiwania miejsca na warszawski salon trwały kilka lat.

Powrót po latach

To niejedyny tegoroczny debiut na polskim rynku luksusowym. Dużo dzieje się także w domu towarowym Vitkac, prawdziwym zagłębiu marek z najwyższej półki. – W 2018 r. udało się nam otworzyć 18 nowych butików, co zamknęło pierwszą fazę modernizacji – mówi Arkadiusz Likus, twórca Vikaca. W obiekcie pojawiły się takie szyldy, jak Burberry, które z Polski na kilka lat zniknęło, jak również Alexander McQueen, Margiela czy Stella McCartney. W tym roku ruszyły już także salony Moncler, Balmain czy Red Valentino, a szykowane są jeszcze Chloe, Givenchy czy Dolce & Gabbana.

– Polski rynek się zmienia i jak widać, globalne marki również zauważają tkwiący tu potencjał – mówi Jerzy Mazgaj, szef rady nadzorczej VRG, który sprowadził do Polski takie marki luksusowe, jak Hugo Boss czy także Burberry.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Grupa znana z Vistuli i Wólczanki rozwija także jubilerską sieć W.Kruk, w ramach której kilka luksusowych butików działa pod marką Rolex. Ona również pojawia się w kolejnych lokalizacjach.

Według ostatniego raportu firmy KPMG rynek luksusowych towarów konsumpcyjnych w Polsce w 2018 r. wart był już niemal 24 mld zł, co oznacza wzrost w stosunku do roku wcześniejszego o niemal 14 proc. W kolejnych latach nadal ma rosnąć, na 2023 r. prognozowane jest przekroczenie poziomu 39 mld zł. Moda i akcesoria to druga co do wielkości kategoria.

Turyści pomagają

Zapełnia się także przestrzeń obiektu Ethos na warszawskim pl. Trzech Krzyży, zarządzanego przez Kulczyk Silverstein Properties. Firma ogłosiła, że w tym roku pojawi się w nim pierwszy w Polsce salon włoskiej marki odzieży męskiej Corneliani. Wcześniej informowała również o krajowym debiucie włoskiej marki Fabiana Filippi, znanej na rynku odzieży dla kobiet, oraz otwarciu salonu Davide Lifestyle, w którym będzie można kupić produkty Loro Piana, Jacob Cohen czy Kiton.

– Ekskluzywne firmy coraz chętniej wykorzystują potencjał samego placu Trzech Krzyży oraz jego okolic, w tym ulicy Mokotowskiej, który to rejon staje się wiodącym miejscem w Warszawie spełniającym najważniejsze kryteria ekspansji prestiżowych marek – mówi Maciej Zajdel, członek zarządu Kulczyk Silverstein Properties. Jak dodaje, obecnie budynek jest wynajęty w 95 proc.

Jeszcze niedawno po rynku krążyły informacje, iż projekt ma problem ze znalezieniem chętnych marek luksusowych, które mogłyby wynająć tam butik. Dlatego wśród chętnych na lokal miały być brane pod uwagę popularne sieci drogeryjne, choć firma zaprzeczała takim pogłoskom.

Obecna koniunktura branży zdecydowanie sprzyja, choćby jeśli chodzi o rosnącą liczbę osób zamożnych czy bogatych, których jest już w Polsce ponad 1,3 mln. O ile tych naprawdę bogatych jest tylko 62 tys., czyli znacznie mniej niż w innych krajach – w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii to po ponad 2 mln, to jednak i tak rośnie baza osób, które nawet okazyjnie mogą sięgnąć po produkt luksusowy.

Pomaga też rosnąca liczba turystów, zwłaszcza z Azji. W Chinach czy Japonii produkty znanych europejskich marek są sporo droższe, dlatego są oni ważną klientelą dla takich salonów.

Opinia dla „rz"

Renata Kamińska, Specjalistka ds. ulic handlowych, CBRE

Polski rynek jest daleki od nasycenia. Czekamy na kolejne sklepy marek premium w Warszawie, w związku z czym możemy spodziewać się efektu domina. Co naturalne, gdy reprezentanci prestiżowych firm podjęli już pozytywną decyzję i wprowadzili swoje produkty na nasz rynek, kolejne marki tym chętniej zdecydują się na ten krok. W związku z rosnącą siłą nabywczą, świadomością i możliwościami konsumpcyjnymi Polaków, pojawia się coraz większa potrzeba posiadania marek premium.

szyk w cenie

Świat kupuje

Według raportu firmy konsultingowej Bain & Company w 2018 r. globalny rynek towarów luksusowych wart będzie aż 1,2 bln euro.

W tym ujęciu ujmowane są nie tylko produkty, ale również motoryzacja, nieruchomości, usługi czy tzw. doświadczenia, jak pobyty w salonach spa czy restauracjach z najwyższej półki. Analizując tylko produkty konsumenckie, wartość rynku wynosi 260 mld euro, po wzroście o 6 proc. w 2018 r.

Analitycy firmy prognozują, że kolejne lata będą dla rynku także dobre. W ostrożnym wariancie szacują, że wartość wydatków na luksusowe produkty konsumpcyjne w ujęciu globalnym będzie rosnąć 3–5 proc. do 2023 r. Wtedy będzie wynosić od 320 do 365 mld euro. Motorem rozwoju rynku są Chiny, jednak Europa z 84 mld euro wartości rynku przewodzi w statystykach.