Po raz 13. przeprowadzono badanie wśród 20 krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Badanie dotyczyło nastrojów inwestorów zagranicznych.

- Polska wypada bardzo dobrze w tym badaniu. Po Czechach jesteśmy na drugim miejscu. Ponad 90 proc. wskazań inwestorów jest pozytywnych - mówił Jaroch-Pszeniczna.

Gość zaznaczyła, że zagranicznym inwestorom w polskiej gospodarce podobają się kadry. - Zwracają uwagę na wykształcenie ludzi, nasze kwalifikacje, przedsiębiorczość i zmotywowanie do pracy. Ważne jest tez, że należymy do Unii Europejskiej – tłumaczyła.

- Minusem jest to, że jednak brakuje kadr na rynku pracy – dodała.

Jaroch-Pszeniczna podkreśliła, że inwestorzy są wyczuleni na stabilność polityczną. - Kiedy decyzje polityczne wpływają na gospodarkę, przeszkadza to w prowadzeniu biznesu – mówiła.

Podała, że firmy działające na rynku polskim są optymistami, zarówno jeśli chodzi o wzrost obrotów, eksport czy zatrudnienie pracowników.

- Inwestorzy oceniają, że przyszła kondycja polskiej gospodarki będzie stabilna. Widzą jednak zagrożenie w nowych regulacjach – podała Jaroch-Pszeniczna.

Gość jako wicedyrektor Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej nie widzi braku zainteresowania Polską wśród firm francuskich. - Wręcz przeciwnie, mamy kilkadziesiąt zapytań miesięcznie odnośnie Polski – zdradziła.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

- Firmy francuskie szukają podwykonawstwa przemysłowego w przeróżnych sektorach, bo mamy bardzo zautomatyzowany przemysł na wysokim poziomie. Jakość naszej produkcji jest dużo lepsza niż w krajach ościennych – dodała.