Reklama

Grecja odrzuca propozycje Brukseli

Ateny odrzuciły propozycje Unii jako "absurdalne" i nie do przyjęcia. Ministrowie finansów państw strefy euro nie porozumieli się z Grecją ws. dalszego wsparcia dla tego kraju

Aktualizacja: 16.02.2015 21:53 Publikacja: 16.02.2015 18:36

Grecja odrzuca propozycje Brukseli

Foto: Bloomberg

Teraz eurogrupa daje Atenom czas, by do piątku wystąpiły o przedłużenie obecnego programu pomocowego. Jeśli tego nie zrobią, nie dostaną kolejnych pożyczek.

Szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem mówił na konferencji prasowej po czterech godzinach obrad, że teraz, po przedstawieniu Atenom propozycji władze tego kraju muszą zdecydować, czy skorzystają z oferty ws. przedłużenia programu pomocowego czy nie.- -Ogólne podejście w eurogrupie jest takie, że najlepszym sposobem, aby pójść do przodu, byłoby wystąpienie przez greckie władze z wnioskiem o przedłużenie programu - stwierdził  Dijsselbloem.

Jak tłumaczył, głównym powodem złożenia tej oferty jest chęć zdobycia czasu, by uzgodnić, w jaki sposób ma wyglądać dalsze wsparcie dla Grecji. Podkreślił, że obecny program pomocowy daje możliwość elastycznego podejścia do warunków, na jakich ma być realizowany. To sygnał, że państwa strefy euro byłyby gotowe pójść na jakieś ustępstwa w stosunku do Greków.- W ramach programu jest możliwa elastyczność. Jesteśmy otwarci na dyskusje na temat działań mających zastąpić nasze rekomendacje  - mówił Dijsselbloem.

Natomiast przedstawiciele greckich władz od tygodni powtarzają, że nie chcą przedłużenia obecnego programu, proponując w zamian "porozumienie pomostowe", które dałoby im czas na wynegocjowanie innych warunków pożyczek.

- Niektórzy nakłaniają Grecki rząd do implementacji programu, który jest nierozsądny a taka propozycja jest nie do przyjęcia  - cytuje Reuters jednego z przedstawicieli Grecji.

Reklama
Reklama

Minister finansów Grecji Janis Warufakis podkreślał na konferencji prasowej w Brukseli, że obecny program zawiódł, jeśli chodzi o stabilizowanie sytuacji Grecji, a jego ugrupowanie zostało wybrane przez społeczeństwo, bo obiecało, że skończy z tym programem.

Jeden z bankierów z którym rozmawiała agencja Reutersa oświadczył, że informacja o odrzuceniu przez Ateny unijnej propozycji jest bardzo niekorzystna. - Tracimy 400-500 mln euro dziennie, a to oznacza 2 mld w ciągu tygodnia. Jutro znajdzie to odzwierciedlenie w zachowaniu notowań akcji  i obligacji. ASE, główny indeks parkietu w Atenach tracił w poniedziałek ponad 4 proc., a papiery niektórych greckich banków zniżkowały o 9 proc.

Nowe władze Grecji domagają się restrukturyzacji długu, natomiast państwa strefy euro z Niemcami na czele oczekują spłaty długów, wdrażania reform i wypełniania zobowiązań uzgodnionych wcześniej.W projekcie wspólnego oświadczenia, które wypłynęło do dziennikarzy można przeczytać m.in., że greckie władze mają zamiar dokończyć program pomocowy uzgodniony wraz z KE, MFW i EBC.

Dijsselbloem relacjonował, że ministrowie byli zawiedzeni wynikiem prac ekspertów, którzy w weekend mieli wskazać wspólny grunt pomiędzy obecnym programem i propozycjami Aten.

Dotychczas jako ostateczny termin zawarcia porozumienia przedstawiono poniedziałek. Ministrowie muszą je uzgodnić wcześniej, tak by przed 28 lutego, gdy kończy się obecny program, zmiany mogły zatwierdzić parlamenty niektórych krajów strefy euro.

Gospodarka
Ruszyła rejestracja na EEC 2026. Znamy program wydarzenia
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Boom w pustynnych piaskach Półwyspu Arabskiego kusi Polaków
Gospodarka
Przemysł energochłonny w Europie wciąż w trudnej sytuacji
Gospodarka
Rosja wraca do czasów ZSRR. Coraz mniej towarów z zagranicy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama