Po całkiem niezłym poranku, kiedy WIG20 zyskiwał blisko 1 proc., na koniec czwartkowego handlu inwestorzy cieszyli się zwyżką o zaledwie 1,5 pkt, czyli 0,07 proc.
WIG20 zakończył dzień na pułapie 2329 pkt. Czwartkowa sesja świetnie pokazała obecnie panujące niezdecydowanie wśród inwestorów. Na wykresie powstała mała czarna świeca z niemal równymi sobie dolnym i górnym cieniem. To, że inwestorzy czekają na jakiś wyraźniejszy sygnał potwierdzają również obroty, które na papierach dwudziestu największych przedsiębiorstw wyniosły nieco ponad 0,5 mld zł. Wymowa czwartkowej sesji, podobnie jak trzech poprzednich w mijającym tygodniu, nie jest korzystna dla byków. Duże górne cienie świadczą, że strona popytowa nie ma siły przebić ważnego oporu w okolicy 2355 pkt. W piątek ciężko spodziewać się przełomu. Trend boczny wciąż ma się dobrze, a wyjście z niego dołem czy górą wydają się równie prawdopodobne.