W sumie GPW na pełnoprawnego prezesa czeka już 123 dni. Tyle czasu minęło, od kiedy oficjalnie ze stanowiskiem pożegnała się Małgorzata Zaleska. Co prawda przez chwilę (90 dni) warszawskim rynkiem dowodził Jarosław Grzywiński, on jednak jedynie pełnił obowiązki prezesa. W efekcie jesteśmy świadkami kolejnych odcinków sagi z obsadą stanowiska szefa GPW.
Tym razem w roli głównej Marek Dietl oraz KNF. To od Komisji zależy, czy Dietl faktycznie zostanie prezesem GPW czy też nie. Od walnego zgromadzenia, podczas którego akcjonariusze wybrali go na to stanowisko, minęło właśnie 25 dni. Warto przypomnieć, że na zgodę KNF czeka jednak nie tylko on, ale także Jarosław Grzywiński, który ma zostać wiceprezesem GPW. Na jego „liczniku" jest już 31 dni (został powołany wcześniej przez Radę Giełdy). Przedstawiciele Komisji zwracają jednak uwagę, że faktycznie prace nad obiema kandydaturami trwają krócej, a ich inicjatorami była... sama Komisja.