Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,23 proc., S&P 500 wzrósł o 0,32 proc. a Nasdaq Composite wzrósł o 0,51 proc.
Inwestorów nie zraziła nawet "próba zamachu terrorystycznego" w postaci eksplozji w przejściu podziemnym w okolicach dużego dworca autobusowego na Manhattanie, w pobliżu Times Square.
Największe wzrosty notowały spółki z sektora paliwowego oraz nowych technologii.
- Po raz pierwszy akcje spółek paliwowych wydają się znacząco niedowartościowane. Handlowane są z 32 proc. dyskontem w stosunku do ich wartości godziwej - powiedział Jim Paulsen, główny strateg inwestycyjny z The Leuthold Group.
- Być może to jest dobry czas, żeby odejść od niektórych popularnych zwycięzców 2017 roku i przenieść się do sektora, który nie był doceniany - dodał.
Wzrostom akcji koncernów paliwowych sprzyjała też rosnąca cena ropy naftowej. Ropa Brent jest najdroższa od dwóch i pół roku.
Rynki czekają na Fed
Uwaga rynków finansowych skupi się w tym tygodniu na licznych posiedzeniach banków centralnych. Serię posiedzeń rozpocznie amerykański Fed w środę, a w czwartek o swoich decyzjach poinformują Bank Anglii, Narodowy Bank Szwajcarii, Europejski Bank Centralny i Bank Centralny Turcji.
W środę odbędzie się pierwsze posiedzenie konferencji ustawodawczej, na której deputowani z amerykańskiego Senatu i Izby Reprezentantów uzgadniać będą wspólną wersję ustawy reformującej system podatkowy.
Z gospodarki USA napłyną również istotne dane makro. Tuż przed posiedzeniem Fed podany zostanie wskaźnik CPI za listopad, a dzień wcześniej PPI. W czwartek uwagę przykuje odczyt sprzedaży detalicznej za XI, a w piątek produkcja przemysłu za ten sam miesiąc i indeks aktywności Empire State za grudzień.