Mówiąc o sprzyjających warunkach mam na myśli cztery czynniki. Po pierwsze - we wtorek indeks nowojorskiej giełdy S&P500 ustanowił rekord wszech czasów. Po drugie - środową sesję giełda tokijska zakończyła na plusie. Po trzecie - w Turcji trwało święto, więc aktywność na tamtych, niespokojnych ostatnio rynkach była mniejsza. I w końcu po czwarte - opublikowano dobre dane z polskiej gospodarki - sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła o 9,3 proc., podczas gdy prognozy wskazywały na zmianę o 8,4 proc. WIG20 rósł w środę trzecią sesję z rzędu. W ujęciu intraday udało mu się nawet naruszyć opór 2300 pkt, co należy odczytywać jako dobry, techniczny znak. Być może jest to zapowiedź ruchu do lokalnych oporów zlokalizowanych między 2330 pkt i 2350 pkt. Wyznacza jest ostatni szczyt oraz linia średniej kroczącej z 200 sesji. Od dołu byki chroni 50-sesyjna średnia, przebiegająca teraz w okolicy 2200 pkt.