W środę czuć było na rynkach akcji atmosferę wyczekiwania. Inwestorzy wstrzymali się z zajmowaniem większych pozycji i woleli poczekać na wieczorną decyzją Fedu dotyczącą stóp procentowych oraz późniejszą konferencję. Zakres wahań na większości europejskich rynków nie przekraczał więc 0,6 proc.
Warszawa też poddała się tej atmosferze. WIG20 poruszał się przez większość dnia w 15-pkt przedziale, cały czas utrzymując styczność z okrągłym poziomem 2300 pkt. Wzrostowe otwarcie sesji na Wall Street pozwoliło w końcówce wyciągnąć nieco notowania, dzięki czemu ostatecznie indeks blue chips wzrósł w środę o 0,6 proc., do 2304 pkt. Udało się więc trochę zamazać negatywny wydźwięk wtorkowej świecy, która ma długi, górny cień sugerujący rosnącą przewagę podaży. Wzrostowa korekta WIG20 trwa i najbliższym oporem pozostaje 2330 pkt. Zachowanie na najbliższych sesjach będzie zależeć zapewne od reakcji na wspomniane na początku decyzje amerykańskich władz monetarnych.