Tym razem przecena dała się mocniej we znaki posiadaczom akcji – WIG20 zanurkował o prawie 0,9 proc. , a WIG stracił 0,8 proc. Równocześnie wiele do życzenia pozostawiała aktywność handlujących w Warszawie, co częściowo można tylko tłumaczyć sezonem urlopowym. W trakcie całej sesji właścicieli zmieniły papiery o wartości przekraczającej niewiele ponad 400 mln zł.
Spadki krajowych indeksów kontrastowały z kolorem zielonym na większości europejskich rynkach akcji, gdzie inwestorzy przejawiają dużo więcej ochoty do kupowania akcji. W tym gronie można było jednak znaleźć kilka negatywnych wyjątków. Sprzedający mieli również więcej do powiedzenia na giełdach w Mediolanie i Budapeszcie. Jednak to warszawska giełda wypadła najsłabiej na tle parkietów ze Starego Kontynentu. Lipcowy zjazd formy krajowych inwestorów może nieco dziwić, biorąc pod uwagę nastawionych „byczo" inwestorów na największych zagranicznych parkietach podbudowanych coraz bardziej realną perspektywą obniżek stóp procentowych w USA.