– Jeżeli kwestia kredytów walutowych nie zostanie jednoznacznie rozwiązana przed wyborami do Sejmu, wszelkie obietnice składane zadłużonym we frankach mogą wywoływać nerwowość na rynku – stwierdził w rozmowie z „Parkietem" Michał Fidelus, analityk DI Investors, mając na myśli przede wszystkim kursy notowanych na giełdzie banków.

W piątek wypowiedzi kandydatów na prezydenta na temat przewalutowania kredytów frankowych zachwiały notowaniami banków.

– Pamiętajmy, że w przypadku niektórych instytucji, szczególnie małych, jakakolwiek forma przewalutowania grozi bardzo poważnymi konsekwencjami – podkreślił Fidelus w wywiadzie. Jego zdaniem za wcześnie jeszcze na bankową hossę na warszawskiej giełdzie.

Czytaj więcej w „Parkiecie"