Indeks Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,16 proc. do 20.100,35 pkt.
S&P 500 zniżkował o 0,07 proc. a Nasdaq Composite stracił 0,02 proc.
Amerykańska giełda kontynuuje powyborcze wzrosty, których tempo wyhamowało w okresie poprzedzającym inaugurację Donalda Trumpa, a na rynku widać podwyższoną skłonność do ryzyka. Na rynku na razie dominuje przekonanie, iż protekcjonistyczna polityka handlowa, którą zwiastują pierwsze decyzje Trumpa, zostanie zrównoważona przez korzystny wpływ wydatków infrastrukturalnych oraz zmiany w prawie podatkowym.
Z danych makro w USA zaskakująco niska okazała się liczba sprzedanych domów na rynku pierwotnym. Nie miało to jednak przełożenia na rynek.
Najważniejsze dane makro w USA w tym tygodniu zostaną opublikowane w piątek - oczekuje się, że pierwsze wyliczenie PKB USA za IV kw. wskaże na 2,2-proc. wzrost (w ujęciu zanualizowanym).
Powoli uwaga rynków kieruje się również ku najbliższej środzie, kiedy Rezerwa Federalna ogłosi pierwszą w 2017 r. decyzję ws. stóp procentowych. W centrum uwagi znajdzie się ton komunikatu i wskazówki względem ścieżki podwyżek w tym roku, gdyż rynek nie spodziewa się, by Fed podjął w przyszłym tygodniu decyzje ws. kosztu pieniądza w USA. Jastrzębi wydźwięk komunikatu może umocnić oczekiwania na podwyżkę stóp już w marcu. Obecnie rynek przypisuje 52-proc. prawdopodobieństwo podwyżce stóp właśnie w marcu wobec 75-proc. w czerwcu.
W USA trwa sezon publikacji wyników kwartalnych przez spółki, co ma wpływ na notowania ich akcji:
Rosły walory: Comcast Corporation (+2.81 proc.), Biogen (+2.07 proc.), Merck & Co. (+0.20 proc.), The Goldman Sachs Group (+0.98 proc.).
Traciły akcje: Caterpillar (-0.95 proc.), Ford Motor Company (-3.28 proc.), Mattel (-17.65 proc.), Hasbro (-6.05 proc.).
Po zamknięciu notowań raporty kwartalne przedstawią Alphabet, Intel, Starbucks, PayPal, Microsoft, Raytheon, Stanley Black&Decker, Praxair.
Po południu na dwutygodniowych maksimach znalazły się notowania ropy naftowej. Baryłka WTI w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 53,8 dol., w górę o 2,1 proc. Brent w dostawach na marzec w Londynie kosztuje 56,4 dol. za baryłkę, w górę o 2,3 proc. Rynek dyskontuje informacje dochodzące z państw zrzeszonych w OPEC, iż mocno przestrzegają one postanowień porozumienia o ograniczeniu produkcji surowca, które obowiązuje od początku stycznia.