Po chwili względnego spokoju nadszedł czas na nową konfrontację. Tym razem poszło o rynek forex i CFD (kontraktów na różnice kursowe) i to, jak brokerzy wypełniają wytyczne nadzorcy.

Wytyczne dotyczące rynku OTC, czyli szeroko rozumianego foreksu, weszły w życie dokładnie niemal rok temu. 16 punktów przygotowanych przez nadzorcę miało na celu m.in. wzmocnienie ochrony inwestorów indywidualnych i zapewnienie należytego sposobu promowania i reklamowania usług maklerskich. Maklerzy, chociaż na początku kręcili nosem, ostatecznie podporządkowali się woli nadzorcy.

Wygląda jednak na to, że KNF inaczej wyobrażała sobie dostosowanie się do wytycznych. Co prawda żadnemu z brokerów oficjalnie nie zarzucono zaniedbań, jednak, jak wynika z naszych informacji, dostają oni sygnały z Komisji, że branża ma z nimi problem.

– Wytyczne są zakotwiczone w przepisach prawa, stąd ich naruszenie może się wiązać z sytuacją, w której przewidziana jest sankcja administracyjna. W przypadku dostrzeżenia przez KNF powtarzających się uwag lub zastrzeżeń wystosowane zostanie w tej sprawie odpowiednie stanowisko skierowane do całego rynku – usłyszeliśmy w Komisji Nadzoru Finansowego.

Branża maklerska nie chce jednak czekać, aż posypią się kary. Przystępuje do kontrataku. Izba Domów Maklerskich wystosowała do KNF pismo, z apelem o przegląd obowiązujących przepisów i tego, jak stosują się do nich brokerzy.

– Chcemy być transparentni i jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości warto przeprowadzić analizę, w którą zaangażowana będzie KNF, branża maklerska, a także niezależna firma doradcza. Przy tej okazji trzeba zrobić także przegląd wytycznych, czy przypadkiem nie osłabiają one konkurencyjności krajowych biur względem podmiotów zagranicznych, bo taka sytuacja zaszkodzi klientowi – mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich.

Więcej w dzisiejszym „Parkiecie"