W kwietniu 2019 r. małopolski sejmik, w którym większość ma PiS, przyjął deklarację "w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych". Za nią opowiedział się 22 z 39 radnych.

Radni PiS nie chcą unieważniać dokumentu. W poniedziałek zarządzili dyscyplinę głosowania w sprawie uchwały na nadzwyczajnej sesji.

W lipcu 2021 r. Komisja Europejska dała władzom Małopolski dwa miesiące na zajęcie stanowiska w sprawie deklaracji dotyczącej LGBT. Jeśli samorządowcy nie uchylą tego dokumentu, KE może wstrzymać wypłatę nie tylko bieżących funduszy, ale i ok. 2,5 mld euro, czyli ok. 11 mld zł z perspektywy finansowej na lata 2021-2027 - informuje Business Insider Polska.

Uchwały anty-LGBT przyjęło w 2019 r. kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, w tym sejmiki województw: małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Małopolska nie jest zatem jedynym regionem, do którego mogą nie trafić naprawdę duże pieniądze. W każdym z wymienionych województw poziom unijnych dotacji przewidziany na najbliższą perspektywę sięga ok. 10 mld zł.

Co najmniej część tych pieniędzy może nie trafić do samorządów, które podjęły i nie wycofały się dotąd z uchwał anty-LGBT.

Świętokrzyskie może stracić – podobnie jak Małopolska – bieżące płatności (pieniądze, które trafiają do regionów z UE na aktualne potrzeby, np. wsparcie przedsiębiorców w czasie pandemii) oraz fundusze z programu operacyjnego na lata 2021-2027. Do województwa świętokrzyskiego w ciągu najbliższych sześciu lat miało popłynąć z Brukseli ponad 1,1 mld euro.

Zagrożone mogą być też ponad 2 mld zł dla województwa łódzkiego, które na początku 2020 r. przyjęło Samorządową Kartę Praw Rodzin, promowaną przez organizację Ordo Iuris - informuje Business Insider Polska.

Samorządy, które je podjęły, już straciły wsparcie funduszy norweskich. W 2020 r. minister spraw zagranicznych Norwegii zapowiedziała, że wszystkie te, które przyjęły deklaracje anty-LGBT, nie otrzymają pieniędzy z funduszy norweskich.