Przypomniał, że Polska przyjęła na siebie zobowiązania zwiększenia udziału OZE w krajowym systemie i teraz realizuje ten cel. Polski rząd nie chce jednak powtórzyć niemieckiego scenariusza.
– Widzieliśmy, jak obciążenie zobowiązaniami dotyczącymi OZE wpływało na stopniowy wzrost cen energii w Niemczech. Za wysoki udział energii odnawialnej w systemie niemieckim zapłacili więc odbiorcy – dodał Czerwiński.
W jego ocenie polska ustawa o OZE stworzyła też korzystne warunki dla rozwoju małych instalacji prosumenckich.
– To metoda na poprawę systemu elektroenergetycznego w kraju i osiągnięcie wymogów stawianych przez Komisję Europejską – skwitował Czerwiński.
Minister skarbu zaznaczył, że rząd chce stworzyć takie warunki inwestowania w nowe moce, by każdy inwestor w perspektywie wielu lat wiedział co go czeka i na jakich zasadach może lokować swój kapitał.
– Każdy inwestor powinien mieć dobry procent zwrotu nakładów inwestycyjnych, a realizowane projekty powinny być zgodne ze strategią energetyczną państwa – zaznaczył Czerwiński. Zapewnił też, że podstawą polskiej energetyki jeszcze przez wiele lat będzie węgiel.
- Interesy Skarbu Państwa są długoterminowe i często wymykają się z reguł ekonomicznych. To jest ogromne wyzwanie dla menedżerów spółek energetycznych. Ale trzeba umieć pogodzić ze sobą ogień z wodą, by potrzebne dla kraju inwestycje miały ekonomiczny sens – powiedział Marek Woszczyk, prezes Polskiej Grupy Energetycznej.