Forum Ekonomiczne

„Rzeczpospolita” na Forum Ekonomicznym w Karpaczu 2025

Reklama

Firmy rodzinne na zakręcie

Coraz więcej firm musi podejmować decyzje odnośnie przekazywania władzy kolejnemu pokoleniu. Spadkobiercy często nie chcą ich przejmować

Publikacja: 09.09.2015 17:45

Firmy rodzinne na zakręcie

Foto: 123rf.com

- Funkcjonuje ponad 60 definicji firmy rodzinnej, nie można ich rozpatrywać tylko w ujęciu ekonomicznym, ale dochodzą także silne emocje i sentymenty – mówi Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes rodzinnej spółki Gelg oraz fundacji Firmy Rodzinne. Wtórował jej prof. Jerzy Hausner. – Firma rodzinna jest zakorzeniona, musi rozwijając się nie odwracać się od tego dziedzictwa, inaczej zatraci tę odróżniającą ją właściwość - mówił

Na ten aspekt prowadzenia działalności zwracali uwagę także inni przedsiębiorcy, zarządzający rodzinnymi firmami. – My staramy się nie postrzegać naszej spółki wyłącznie z tej perspektywy, mamy inwestora, w zarządzie zasiadają inne osoby. Nie jestem pewien czy moje dzieci będą chciały to kontynuować, dlatego nie chcemy utożsamiać firmy wyłącznie z rodziną - mówił Adam Krzanowski, współzałożyciel i prezes Grupy Nowy Styl.

- Ja również nie wiem, czy chciałbym by moje dzieci w przyszłości przezywały taki sam stres i tak ciężko pracowały. Nie wiem czy chciałbym dla niej takiej perspektywy jak moja gdy 24 lata temu zakładałem pierwszą firmę – mówi Grzegorz Hajdarowicz, prezes grupy Gremi, wydawcy m.in. „Rzeczpospolitej" . Jego zdaniem wygodnym scenariuszem uniknięcia podejmowania trudnych decyzji związanych z sukcesja jest wprowadzenie firmy na giełdę. – Wtedy dzieci mogą wejść do zarządu bądź rady nadzorczej, a ewentualnie tylko utrzymywać się z wypłacanej dywidendy – dodał Grzegorz Hajdarowicz.

Z badań EY wynika, że bardzo niewielu młodych ludzi chce przejmować firmy swoich rodziców – wśród studentów z takich rodzin jest to ok 5 proc. – Jednak gdy kończą studia odsetek pozytywnych odpowiedzi jest już wyższy. Jednak akurat ludzie wychowani w rodzinach przedsiębiorców mają silną potrzebę stworzenia czegoś własnego, a nie tylko przejmowania dzieła rodziców - mówi Bartłomiej Smolarek, partner, Dział Doradztwa Transakcyjnego EY.

Z koeli Ryszard Florek, prezes i założyciel Fakro, o giełdzie póki co nie myśli. – Rodzina zarządza firmą choć już moja zona z zarządu się wycofała – mówił. Jego zdaniem nie dla wszystkich właściwą receptą na przyszłość jest dynamiczny rozwój za wszelka cenę. – W niszowych branżach nie ma to sensy, ewentualne korzyści wynikające z efektu skali nie muszą tego rekompensować. Jednak w branży takiej jak nasza trzeba podejmować odważne decyzje, wchodzić na rynki zagraniczne – dodał.

Reklama
Reklama

Każda firma prędzej czy później musi podjąć decyzję odnośnie wyboru sukcesora. – To nie może być nagły krok, następcę trzeba wychować, nauczyć nowych wyzwań – czasami wykorzystywany jest model wysyłania do pracy na zewnątrz organizacji w celu zdobycia dodatkowych doświadczeń – mówi Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP

Forum Ekonomiczne
Polityka i biznes – nowe otwarcie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Forum Ekonomiczne
Innowacyjne leki bliżej pacjentów
Forum Ekonomiczne
Przygotowania do systemu kaucyjnego są na ostatniej prostej
Discussion
Operating with Patients in Mind
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama