Chociaż na polski rynek trafia na razie niewielka część światowych inwestycji w fintechy, to nasz kraj ma szansę stać się znaczącym graczem w tej dziedzinie. Sprzyja temu otwartość konsumentów na nowe rozwiązania i duży zasób zdolnych specjalistów IT – podkreślali w Krynicy uczestnicy debaty, która miała odpowiedzieć na pytanie, czy Polska może się stać centrum FinTech Europy Środkowo-Wschodniej.

Trzeba jednak spełnić kilka warunków.

Skalowanie biznesu

Zdaniem Magdaleny Borowik, doradcy strategicznego ministra cyfryzacji, na razie jesteśmy na początku drogi w fintech. Chcąc pójść dalej, warto się w czymś wyspecjalizować, koncentrując na tym, co nam dobrze wychodzi, np. na bezpieczeństwie transakcyjnym.

– Jeśli się skupimy na czymś, co nam dobrze wychodzi i zainwestujemy w nasze zasoby naturalne, czyli w programistów, to powinniśmy odnieść sukces – mówiła Borowik, dodając, że ważne jest także systemowe wsparcie. Jego elementem będzie np. raport podsumowujący pomysły na pokonanie ok. 100 barier, które ograniczają rozwój fintech w Polsce.

Raport, nad którym pracuje specjalna grupa w KNF (gdzie ma też ruszyć wkrótce Innovation Hub), ma być gotowy pod koniec roku. Dodatkowe wsparcie przygotowuje także Ministerstwo Cyfryzacji, które chce przeznaczyć. ok. 70 mln zł na budowę prototypu platform transakcyjnych w oparciu o wschodzące technologie w tej dziedzinie, co pozwoli uczyć się nowych rozwiązań i ograniczyć ryzyko regulacyjne.

Jak podkreślał Tomasz Bogus, prezes Banku BGŻ BNP Paribas, ważne jest wsparcie, jakie oferują duże instytucje finansowe, w tym Grupa BNP Paribas, które mogą umożliwić fintechowym startupom międzynarodową ekspansję. Bez niej nie staniemy się regionalnym graczem w tym sektorze.

Przypominał, że Grupa BNP Paribas pod koniec ubiegłego roku ogłosiła nowy program transformacji bazujący na rozwoju i wykorzystaniu nowych technologii finansowych. ten program chce zainwestować 3 mld euro, współpracując z innowacyjnymi startupami.

Istotnym elementem tej współpracy jest BNP Paribas International Hackathon, realizowany w dziesięciu dużych miastach świata – w tym w Warszawie – do którego bank zaprasza innowacyjne startupy, chcąc wyłowić te, które pomogą Grupie w transformacji.

Zwycięzcy Hackathonu dostają pomoc w rozwoju i szansę na wprowadzenie swoich rozwiązań na międzynarodową skalę – na wielu rynkach, na których działa Grupa BNP Paribas. – To kluczowy atut, jaki taka firma jak Grupa BNP Paribas, która sama przechodzi transformację, może zaproponować firmom, które mają już gotowe innowacyjne rozwiązania, a teraz szukają większej skali rozwoju – zaznaczał prezes Bogus. Dodał, że na ofertę współpracy mogą liczyć nie tylko zwycięzcy konkursu, ale i jego finaliści.

Celować w miliardy konsumentów

– W jednym kraju nie osiągnie się dzisiaj sukcesu w fintechu. Chodzi więc o to, by rozwiązania powstające w Polsce były nastawione nie na 40 mln, ale na kilka miliardów ludzi – podkreślał Franciszek Hutten-Czapski, szef polskiego biura The Boston Consulting Group. Dodał, że trzeba wykorzystać zaawansowanie technologiczne polskich banków do tego, by promować w świecie nasze rozwiązania fintech, co jest też rolą firm doradczych. Niezbędne jest także zaangażowanie strony rządowej – co potwierdza sukces Izraela.

Na znaczenie marketingu i promocji polskich rozwiązań fintech zwracał też uwagę Jarosław Chudziak, wiceprezes Accenture Polska, przypominając, że Polska jest w światowej czołówce innowacji w sektorze bankowym. To banki robiły u nas rewolucję fintech.

Jak jednak zaznaczał Tomasz Bogus, (który współtworzył mBank), pełna dominacja banków w fintechach to historia sprzed kilku lat. Teraz, mimo wciąż silnej pozycji banków, na niektórych obszarach rynku niezależne fintechy stały się ważnymi graczami. Jednym z nich są płatności.

– Dzisiaj nikt nie chce kupić od banku usługi płatności, tak jak to było 15 lat temu. Klient, kupując samochód albo płacąc za wyjazd na wakacje, chce mieć w tym zaszytą płatność i to niezależnie od tego, z jakiego banku korzysta – podkreślał Bogus.

– Pojawia się dzisiaj pytanie, jak banki będą przygotowane, by włączyć się w ten ekosystem – mówił, zaznaczając, że banki, będące dotychczas liderami rozwiązań fintech, mają dużo łatwiej niż np. BGŻ BNP Paribas, który dopiero wchodzi w etap transformacji. Do niedawna Grupa BNP Paribas, podobnie jak inne europejskie banki działające na stabilnych, podzielonych rynkach zachodniej Europy, nie miała większej potrzeby zmiany i innowacji. Teraz to się zmienia i banki muszą szybko nadrabiać dystans – robiąc więcej niż konkurencja.

Julia Krzysztofiak-Szop, prezes StartupPoland, podkreślała, że tym, czego nam potrzeba, jest większa liczba fintechów – by osiągnąć odpowiednią skalę, nie wystarczy, że będziemy mieli kilka wybijających się innowacyjnych banków.

http://www.forum-ekonomiczne.pl