Kongres USA opublikował dziś w nocy senacki projekt ustawy o nowych sankcjach wobec Rosji. Został przygotowany wspólnie przez Demokratów i Republikanów. Zawiera on kilka nowych propozycji. 

Autorzy ustawy proponują powstanie narodowego centrum do walki z cybernetycznymi zagrożeniami ze strony Rosji. Szef takiego centrum będzie miał obowiązek co pół roku składać Kongresowi sprawozdanie z sytuacji.

W wypadku uchwalenia ustawy, Amerykanie będą finansować pracę Funduszu Przeciwdziałania Wpływom Rosji. Fundusz skierowany jest do krajów europejskich, narażonych na naciski ze strony Kremla. Fundusz będzie finansował działania związane z wyborami, walką z korupcją, niestabilnością w gospodarce oraz rosyjskimi inwazjami, takimi jakie miały już miejsce w Gruzji (Osetia), Mołdawii (Naddniestrze) i Ukrainy (Krym, Donbas).

Ustawa nakłada też na Biały Dom obowiązek przygotowania szczegółowego raportu o majątku Władimira Putina. Uważany za najbogatszego człowieka Rosji i jednego z najbogatszych na Ziemi prezydent oficjalnie ma niewiele - mieszkanie, kilka starych samochodów, motocykl.

Senatorowie chcą, by Biały Dom ustalił, ile rzeczywiście Putin ma majątku, gdzie trzyma pieniądze on i jego rodzina, kto z zagranicznych przedsiębiorców należy do kręgu jego najbliższych współpracowników. Jeżeli udało by się to wiarygodnie sprawdzić, byłby to pierwszy taki raport.

Ustawa zobowiązuje też władze USA do przygotowania raportu nt. zabójstwa w 2015 r lidera opozycji Borysa Niemcowa a także utrudni ewentualne wycofanie się Amerykanów z NATO.

Na koniec USA mają dążyć do wzmocnienia mechanizmów stojących na drodze rozprzestrzenianiu i wykorzystaniu broni chemicznej m.in. przez Rosjan. Tu też przewidziane są specjalne fundusze na walkę z tą bronią i ich posiadaczami.