Zakończyło się wdrażanie pracowniczych planów kapitałowych. PPK oferuje swoim pracownikom 265,5 tys. firm. Jednak aż przeszło 680,5 tys. firm w wymaganym terminie nie uruchomiło u siebie tego programu. To dane Polskiego Funduszu Rozwoju.

Czytaj także: Niski wynik PPK. Instytucje umywają ręce i wskazują winnych

W 2014 firmach działają pracownicze programy emerytalne. To rozwiązanie alternatywne wobec PPK. Jeśli firma ma u siebie PPE, nie miała obowiązku uruchamiania PPK. Wiele, zwłaszcza największych firm wybrało właśnie PPE, uznając, że jest to rozwiązanie korzystniejsze dla nich i dla ich pracowników. W sumie programy emerytalne (PPK lub PPE) oferuje swoim pracownikom 267,5 tys. firm.

W grupie pracodawców, którzy nie uruchomili ani PPK, ani PPE, znalazło się 19 dużych firm (zatrudniają co najmniej 250 pracowników), 282 średnie firmy (50–249 pracowników), 1817 małych (20–49 pracowników) i aż 678 536 mikrofirm (do 19 pracowników).

PFR przyznał, że nie zna przyczyn tak dużej absencji w programie mikrofirm. Zwraca uwagę, że zgodnie z przepisami PPK nie musiały uruchamiać te przedsiębiorstwa, w których wszyscy pracownicy złożyli oświadczenia, że nie zamierzają uczestniczyć w tym programie. Prawdopodobnie więc znaczna część firm skorzystała z tego przepisu. Zdają się to potwierdzać dane, z których wynika, że aż 80 proc. mikrofirm, które nie uruchomiły PPK, to firmy zatrudniające do 4, a 90 proc. do 9 pracowników.

PFR zapowiedział, że będzie badał przyczyny absencji firm w PPK. Zastrzegł, że nie oznacza to, że do wszystkich wyśle kontrole. Poprosi jednak o wyjaśnienia. Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR, powiedział nam, że będzie specjalny formularz elektroniczny do ich składania. Prezes PFR Paweł Borys mówił w czasie podsumowania wdrażania PPK, że zdaje sobie sprawę, że pandemia spowodowała poważne turbulencje, zwłaszcza w mikrofirmach. – Chcemy podchodzić do nich mniej restrykcyjnie – stwierdził. Zapowiedział, że PFR zamierza położyć nacisk na edukację i tak zachęcać pracodawców i pracowników do udziału w PPK.