Od końca lutego forint osłabił się w stosunku do euro o 11 proc., w tym tylko w lipcu o 4 proc. W środę kurs euro w forintach ustanowił nowy rekord, przebijając 415 forintów. Dla porównania, w 2021 r. kurs ten oscylował wokół 360 forintów. 

Sama w sobie, podwyżka stopy depozytowej przez Narodowy Bank Węgier (NBH) nie jest zaskoczeniem, ale jej skala to pewna niespodzianka.

Tydzień temu NBH podniósł stopę podstawową, która ma znaczenie głównie komunikacyjne, o 1,85 pkt proc., do 7,75 proc., zrównując ją ze stopą depozytową, która z kolei wyznacza koszt pieniądza na węgierskim rynku. Wydawało się, że odtąd NBH będzie starał się obie te stopy trzymać blisko siebie. Teraz stopa depozytowa znów jest znacząco wyżej.

Na rynku finansowym decyzja NBH została początkowo przyjęta z rozczarowaniem. Forint, który rano umacniał się w stosunku do euro, po komunikacie NBH zaczął słabnąć, choć pozostał nieco mocniejszy niż w środę.

Czytaj więcej

Podwyżka stóp przez RPP jest pewna, ale jej skala już nie. Złoty za słaby

Duże podwyżki stóp na Węgrzech mogą zwiększać presję na polską Radę Polityki Pieniężnej, aby też kontynuowała agresywne podwyżki stóp procentowych. Polska waluta też jest bowiem ostatnio pod presją. W środę i w czwartek kurs euro sięgał nawet 4,80 zł, najwięcej od marca, czyli okresu paniki po ataku Rosji na Ukrainę.

Do niedawna większość ekonomistów oczekiwała, że na czwartkowym posiedzeniu RPP podwyższy stopę referencyjną NBP o 0,75 pkt proc., do 6,75 proc., przybliżając się już do końca cyklu podwyżek. W związku z osłabieniem złotego, część analityków uważa jednak, że RPP powinna zdecydować się na większą zmianę stóp i – przede wszystkim – nie sygnalizowała rychłego końca cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM