Hinduski bank centralny zażądał od koncernów informacji o ich biznesie z Rosją. Indie są największym klientem rosyjskiej zbrojeniówki. Trafia tam 25 proc. wyeksportowanej przez Rosję broni.

„Żadne transakcje z udziałem podmiotów, banków, portów lub statków znajdujących się na liście sankcji USA, Unii Europejskiej lub ONZ nie mogą być przetwarzane bez względu na walutę transakcji”, donosi publikacja Economic Times, powołując się na pismo State Bank of India do wielu klientów.

Szczególnie ważne jest zdanie o tym, że zabroniony jest handel w każdej walucie, w tym hinduskich rupiach.

Państwowy Bank Indii zażądał również informacji od indyjskich firm naftowych na temat ich powiązań z Rosją, w tym udziałów w rosyjskich firmach i aktywach, środków otrzymanych z Rosji w zeszłym roku oraz wierzycieli zaangażowanych w te transakcje, podają źródła.

Czytaj więcej

Kazachski parkiet wyrzuca papiery z Rosji. Moskwa bez giełdy

Kolejnym krokiem ma być prawdopodobnie blokada wszelkich biznesów z Rosją, wycofanie się hinduskich firm ze wspólnych przedsięwzięć z rosyjskimi firmami. Indie od dziesięcioleci są największym klientem rosyjskiej zbrojeniówki. W grudniu 2021 r. Rosja i Indie podpisały kontrakt na produkcję na Subkontynencie ponad 600 tysięcy karabinów szturmowych Kałasznikowa. Wartość umowy to ponad 677 mln dolarów.

Według strony rosyjskiej, portfel zamówień na dostawy sprzętu wojskowego i broni do Indii przekracza obecnie 14 miliardów dolarów. Indie są największym importerem rosyjskiej broni. Do niedawna przypadało na nie 25 proc. rosyjskiego eksportu, ale od aneksji Krymu hinduski import z Rosji spada. Delhi coraz więcej uzbrojenia kupuje u największego eksportera na świecie - USA.