Na początku tego tygodnia Keira Knightley ogłosiła, że zakazała córce oglądania dwóch filmów Disneya, ponieważ nie przedstawiają księżniczek w feministycznym świetle.
W programie The Ellen DeGeneres Show 33-letnia aktorka powiedziała, że jej córka ma zakaz oglądania Kopciuszka i Małej Syrenki.
- Bohaterka czeka aż bogaty mężczyzna ją uratuje. Nie! Uratuj się sama. Odrobinę mnie to denerwuję, bo lubię film Mała Syrenka - powiedziała Knightley.
- Chodzi o piosenki, które są wspaniałe, ale nie oddawajcie swojego głosu dla mężczyzny. Kocham Małą Syrenkę, dlatego jest to trudne, ale trzymam się tego - dodała aktorka.
Głos w sprawie przekazu w filmach Disneya zabrała również inna aktorka, Kristen Bell. Jej zdaniem Królewna Śnieżka daje zły przykład jej córkom - 5-letniej Lincoln i 3-letniej Delcie. Jej obawy dotyczą niebezpieczeństwa ze strony obcych oraz wyrażania zgody.
- Za każdym razem, gdy kończymy Królewnę Śnieżkę, pytam swoje córki, czy nie uważają, że to dziwne, że królewna nie zapytała wiedźmy, dlaczego musi zjeść jabłko? Lub skąd wzięła jabłko? - powiedziała aktorka.
- Mówię im, że nigdy nie wzięłaby jedzenia od nieznajomej osoby. Moje córki odpowiadają podobnie - dodała.
Inne zarzuty dotyczą zachowania księcia, który całuje Śnieżkę bez jej zgody. - Nie można całować osoby, która śpi - przekazała.