Reklama

Na początek Gdyni o lustracji

"Rysa" Michała Rosy to doskonały wybór na dzisiejszą inaugurację gdyńskiego Festiwalu Polskich Filmów

Aktualizacja: 16.09.2008 07:50 Publikacja: 15.09.2008 19:37

Jadwiga Jankowska-Cieślak

Jadwiga Jankowska-Cieślak

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

"Rysa" podejmuje odważnie niemal nieobecny w naszym kinie temat lustracji, ale przede wszystkim jest mrocznym dramatem psychologicznym o beznadziejnej walce z demonami przeszłości.

Wdarły się one w życie Joanny (doskonała Jadwiga Jankowska-Cieślak) – kobiety spełnionej w pracy i w szczęśliwym małżeństwie – wraz z kasetą wideo.

Zapisano na niej program lokalnej telewizji, podczas którego historyk opowiada o inwigilacji przez UB ojca Joanny. Z tych wywodów wynika, że jej mąż Jan (Krzysztof Stroiński) związał się z nią i ożenił na polecenie SB, by donosić na teścia.

Nie zgadzają się fakty, Jan wszystkiemu zaprzecza, ale Joanna rozpoczyna własne dochodzenie. Stawia pod znakiem zapytania 40 lat szczęśliwego – jak się zdawało – małżeństwa. Czując się oszukana, próbuje unieważnić wspólną przeszłość.

Świadomość, że prawdy nigdy do końca nie pozna, przyczynia się do postępującej utraty kontaktu z rzeczywistością. Działania Joanny stają się coraz bardziej irracjonalne.

Reklama
Reklama

Twórca "Rysy" nikogo nie oskarża, nie obwinia lustracji odsłaniającej wstydliwą przeszłość za zamienianie losów wielu ludzi w tragedie. To nie o tym jest ten film. Mam nadzieję, że jego rangę doceni jury w końcowym werdykcie.

Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Film
Berlinale 2026: represje dla niepokornych i listy proskrypcyjne
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama