Gdy świat obiegła informacja o molestowaniu kobiet przez producenta filmowego Harvey'a Weinsteina, aktorka Gwyneth Paltrow przyznała, że była przed laty przez niego wykorzystywana.

Paltrow kolejny raz o kontaktach z Weinsteina mówiła w programie radiowym prowadzonym przez Howarda Sterna. Aktorka powiedziała, że w latach 90. producent dobierał się do niej w pokoju hotelowym. Proponował jej również masaż

O całym zdarzeniu aktorka powiedziała swojemu ówczesnemu chłopakowi Bradowi Pittowi. Do spotkania obu mężczyzn doszło później na Broadway'u.

- Powiedział: "Jeśli kiedykolwiek sprawisz, że znowu będzie się czuć nieswojo, zabiję cię". To było fantastyczne. Swoją sławę i siłę wykorzystał, by mnie chronić - relacjonowała Paltrow.

Po zdarzeniu z pokoju hotelowego Weinstein miał dzwonić do aktorki i namawiać ją, by nikomu o tym nie mówiła. - Myślałam, że mnie zwolni. Krzyczał na mnie długo. To było brutalne - powiedziała.

Dotychczas ponad 60 kobiet oskarżyło Weinsteina o różne formy napaści seksualnej. Producent konsekwentnie zaprzecza tym doniesieniom.