Reklama

Dobre serce ****

Przeznaczenie czy przypadek? Widzowie dramatu ocierającego się o czarną komedię w reżyserii Islandczyka Dagura Kari („Noi Albinoi” i „Zakochani widzą słonie”) będą pewnie szukać odpowiedzi na to odwieczne pytanie.

Aktualizacja: 22.04.2010 16:53 Publikacja: 22.04.2010 15:52

Lucas opiekuje się kaczką, która w pewnym momencie wpłynie na jego dalsze losy

Lucas opiekuje się kaczką, która w pewnym momencie wpłynie na jego dalsze losy

Foto: Gutek Film

[b][link=http://www.rp.pl/artykul/9146,463670_Opowiesci_bez_happy_endu.html]Czytaj też: Opowieści bez happy endu[/link]

[link=http://www.rp.pl/galeria/9146,1,463670.html]Zobacz fotosy z filmu[/link][/b]

Skromny film ma do zaoferowania nie tylko filozoficzne zagadki i metafizyczne drugie dno, ale także interesujący pojedynek charakterów reprezentujących zupełnie odmienne postawy życiowe oraz wyjątkowy humor. Na dodatek są tu dwie znakomite kreacje aktorskie – Szkota Briana Coksa i Amerykanina Paula Dano, który tak brawurowo zagrał u boku Daniela Day-Lewisa w „Aż poleje się krew”.

Dwóch protagonistów to mistrz i uczeń zaczynający od lekcji parzenia kawy i przyrządzania koktajli, a kończący na wymianie życiowej mądrości. Trudno o bardziej niedobraną parę nowojorczyków. Jacques to stary zrzędliwy gbur i mizogin – właściciel obskurnego baru, w którym jako gości toleruje tylko grupę kilku stałych bywalców stanowiących imponujący wachlarz indywiduów. Młody bezdomny Lucas zaś podchodzi do każdego z sercem na dłoni. Ich osobowości w zadziwiający sposób się dopełniają i obydwaj mają sobie coś do zaoferowania.

Pierwszy raz spotykają się w szpitalu, gdzie Jacques wraca do formy po piątym ataku serca, a Lucas po próbie samobójczej. Jacques wie, że nie zostało mu wiele życia, a chciałby móc pozostawić komuś bar. Przygarnia więc Lucasa. Tak zaczyna się ich zadziwiająca, burzliwa przyjaźń. Pewnego dnia dołączy do tej dwójki francuska stewardesa, która boi się latać, i kaczka mająca skończyć na talerzu.

Reklama
Reklama

O najważniejszym recenzent nie ma prawa napisać, by nie zepsuć widzowi niespodzianki, jaką niesie ze sobą „Dobre serce”. Dość napomknąć, że gdyby Krzysztof Kieślowski planował kiedyś zrobić film w Ameryce, mógłby się zastanowić nad podobnym tematem, choć z pewnością zrealizowałby go w mniej zabawny sposób.

[i] Dania, Islandia, USA, Francja, Niemcy 2009, reż. Dagur Kari, wyk. Brian Cox, Paul Dano, Isild Le Besco, Darren Foreman [/i]

Film
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Wybitny aktor miał 86 lat
Film
„Melania Trump. Konserwatywna enigma”. Więcej prawdy o Pierwszej Damie i jej ojcu
Film
Pierwsza biografia Janusza Rewińskiego: o co miał żal do Tuska, Laskowika i Lipińskiej?
Film
Piękne życie pięknej pani Trump na ekranie
Film
Opętany żądzą sukcesu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama