Tegoroczną edycję Węży zdominował "Smoleńsk". Film Antoniego Krauze zdobył aż 17 nominacji i tym samym miał szansę na zdobycie aż 10 statuetek z 13 możliwych (w niektórych kategoriach nominowany był po dwa razy).
Ostatecznie "Smoleńskowi" udało się wygrać 7 nagród, w tym dla najgorszego filmu roku. "Za powrót do kina socrealistycznego w jego najczystszej postaci (tylko z odwróconymi biegunami)" - brzmiało uzasadnienie.
Żadnej statuetki nie zdobyła "Historia Roja", choć miała aż osiem nominacji. Po siedem miały: "Gejsza" (nagrodę otrzymał tylko Marian Dziędziel za "rolę poniżej talentu) oraz produkcja "#wszystkogra" (ostatecznie bez nagród).
Pełna lista zwycięzców Węży 2017:
Wielki Wąż:
"Smoleńsk"
Najgorsza reżyseria:
Antoni Krauze - "Smoleńsk"
Najgorsza rola żeńska:
Beata Fido - "Smoleńsk"
Najgorsza rola męska:
Michał Lesień - "Kobiety bez wstydu"
Najgorszy scenariusz
:
Tomasz Łysiak, Antoni Krauze, Maciej Pawlicki, Marcin Wolski - "Smoleńsk"
Efekt specjalnej troski:
Maciej Stuhr dubbingujący Macieja Stuhra - "Czerwony kapitan"
Najgorszy duet na ekranie:
Beata Fido i Redbad Klijnstra - "Smoleńsk"
Najgorszy plakat:
"Bóg w Krakowie"- produkcja i dystr. Stowarzyszenie Rafael
Występ poniżej talentu:
Marian Dziędziel - "Gejsza"
Najbardziej żenująca scena:
Azjaci protestujący pod Wawelem - "Smoleńsk"
Najgorszy przekład tytułu zagranicznego:
"183 metry strachu" ("The Shallows")
Żenujący film na ważny temat:
"Smoleńsk"
Najgorszy teledysk okołofilmowy:
Ola Gintrowska "Missing" - do filmu "Słaba płeć?"