Reklama
Rozwiń
Reklama

Dobre prognozy dla stalowego rynku

Nawet 13 milionów ton wyrobów hutniczych może w tym roku zużyć polska gospodarka. Byłby to najlepszy wynik branży stalowej od wielu lat

Publikacja: 19.03.2008 22:53

Dobre prognozy dla stalowego rynku

Foto: Rzeczpospolita

Przygotowania do Euro 2012, ambitne plany budowy dróg, rozwijający się dynamicznie rynek mieszkaniowy, nowe stadiony, hotele, biurowce. Lista inwestycji, jakie mają zostać zrealizowane w najbliższych latach, cały czas się wydłuża. A przedstawiciele firm sektora stalowego zacierają ręce, ponieważ ich wyroby będą wykorzystywane przy każdej z nich. Dlatego po bardzo dobrym 2007 roku branża liczy na co najmniej równie udane kolejne 12 miesięcy. Z planów inwestycyjnych oraz zapowiedzi przedstawicieli firm wynika, że koniunktura potrwa przynajmniej kilka lat.

– Ubiegły rok był dla naszej branży fantastyczny, zarówno dla producentów, jak i dystrybutorów. Dostaliśmy szansę, żeby nie tylko dobrze zarobić, ale i rozsądnie zaplanować przyszłość. Wiele firm świetnie ją wykorzystało – mówi Robert Wojdyna, prezes i współwłaściciel Konsorcjum Stali.

– Mam nadzieję, że rynek wreszcie się ustabilizuje. Od kilku lat koniunktura gwałtownie się waha, co bardzo utrudnia przygotowanie długofalowych planów rozwoju – dodaje Andrzej Stokłosa, wiceprezes i dyrektor generalny Huty Stali Częstochowa.

Branżowi eksperci też z optymizmem patrzą w przyszłość. – W ciągu najbliższych kilku lat zużycie wyrobów hutniczych powinno rosnąć w Polsce o około 10 proc. rocznie – prognozuje Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Dodaje, że jeśli sprawdzą się prognozy wzrostu polskiego PKB na poziomie 6 proc., zużycie wyrobów stalowych powinno zwiększyć się w 2008 roku o ok. 7 proc. To bardzo ostrożne przewidywania, zakładające znaczne spowolnienie w branży budowlanej. Jeśli do budownictwa mieszkaniowego powróci koniunktura, wyniki branży stalowej będą dużo lepsze. Możliwe, że zużycie wyrobów hutniczych w 2008 r. sięgnie nawet 13 mln ton.

Reklama
Reklama

Zgodnie z danymi Izby w ubiegłym roku rodzime huty wyprodukowały ok. 10,6 mln ton stali, czyli 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Około połowy wyrobów trafiło za granicę.

Dobra koniunktura obejmuje cały światowy rynek stali. Na przykład Chiny, zgodnie z danymi ich urzędu statystycznego, wydały w ubiegłym roku na inwestycje w hutnictwo ok.

36 mld dolarów, o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Wydatki związane z unowocześnieniem sektora stalowego stanowiły ponad 2 proc. wszystkich inwestycji w Chinach w 2007 r.

Do Polski trafia coraz więcej wyrobów z zagranicy. W ubiegłym roku import wzrósł aż o 15 proc., co oznacza, że już prawie 60 proc. stali wykorzystywanej w Polsce pochodziło z zagranicy. Tańszy import przyczynił się do drastycznego spadku cen wyrobów w drugiej połowie ubiegłego roku. Teraz jednak ceny surowców gwałtownie rosną i stal drożeje na całym świecie.

Aby w jak największym stopniu uchronić się przed zalewem tanich wyrobów przede wszystkim z Chin, rodzime huty inwestują coraz więcej w podnoszenie efektywności oraz jakości produkcji. Przykład daje niekwestionowany lider rynku ArcelorMittal Poland. Latem ubiegłego roku spółka otworzyła w swojej krakowskiej hucie nową walcownię gorącą blach. Jej budowa kosztowała ponad 380 mln dolarów.

– Inwestycja ta umożliwi nam znaczące wzbogacenie oferty, zwłaszcza pod względem jakościowym. Zasadniczo zmieni się też jej struktura. Proste, masowe produkty zostaną zastąpione wyrobami wysoko przetworzonymi, głównie dla przemysłu motoryzacyjnego i AGD – mówi Gregor Münstermann, dyrektor generalny ArcelorMittal Poland.

Reklama
Reklama

Koncern wydał do tej pory na inwestycje w Polsce ponad 3 mld zł. W planach jest rozbudowa pracującej od kilku miesięcy walcowni, co ma zwiększyć jej moce produkcyjne z 2,4 mln do 4 mln ton rocznie. ArcelorMittal chce także zbudować nową ocynkownię blach.

Ciekawą inwestycję kończy ISD Huta Częstochowa. Dzięki modernizacji stalowni, która kosztowała ok. 90 mln zł i zakończy się pod koniec tego roku, spółka będzie mogła wytwarzać specjalistyczne blachy wykorzystywane przy budowie dużych rurociągów. Pilotażowa produkcja już się rozpoczęła.– Od września będziemy mogli produkować blachy o dużo wyższej jakości i zwiększonej odporności m.in. na działanie siarkowodoru, obecnego w ropie i gazie – mówi Andrzej Stokłosa, wiceprezes i dyrektor generalny ISD Huty Częstochowa.

Firma będzie sprzedawać blachy na Wschodzie, przede wszystkim w Rosji. W planach jest także ekspansja do Indii i krajów arabskich. – Jesteśmy jedną z kilku hut na świecie, która jest w stanie wyprodukować takie blachy. Będziemy systematycznie odchodzić od produkcji zwykłej stali – zapowiada Andrzej Stokłosa.

Swoje zakłady unowocześnia także giełdowa Alchemia, właściciel m.in. Huty Batory. Rozpoczęła ona w ubiegłym roku produkcję rur o podwyższonej wytrzymałości, które są wykorzystywane w konstrukcjach dźwigowych, obudowach ścianowych kopalń czy siłownikach hydraulicznych. Ubiegłoroczne inwestycje pochłonęły kilkadziesiąt milionów złotych. W planach na 2008 r. jest m.in. rozpoczęcie budowy nowego pieca hutniczego.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama