Reklama

Kryzys pożera nasze oszczędności

Po raz pierwszy od kilkunastu lat oszczędności Polaków stopniały. Ich wartość spadła do 671,3 mld zł. Winowajcami są kryzys i kiepska sytuacja na giełdach

Publikacja: 26.04.2009 19:48

Kryzys pożera nasze oszczędności

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Dotychczas z roku na rok wartość oszczędności dosyć dynamicznie rosła. W 2008 r. trend ten został odwrócony. W porównaniu z 2007 r. skurczyły się o 23 mld zł, do 671,3 mld zł. – wynika z raportu firmy Analizy Online.

– To efekt spadków cen akcji – komentuje Piotr Kalisz, ekonomista Citibanku Handlowego. – Polacy mają bowiem sporo pieniędzy ulokowanych w instrumentach związanych z giełdą – wyjaśnia.

Spowodowała to trwająca od połowy 2007 r. bessa na giełdzie, spotęgowana kryzysem finansowym. Spadki cen akcji były tak silne – WIG zmniejszył się w ciągu roku o 50 proc. – że nie zrównoważyły ich nawet szybko rosnące płace.

W 2008 r. silnie zmieniła się także struktura oszczędności. Polacy zrazili się do bardziej ryzykownych instrumentów i woleli lokować swoje pieniądze w bankach. Na koniec 2008 r. na depozytach znalazło się ponad 330 mld zł. Ich udział w ogólnej kwocie oszczędności wzrósł do prawie 50 proc. z 38 proc. na koniec 2007 r.

Za to silnie stopniała wartość oszczędności w funduszach inwestycyjnych (o ok. 60 proc., ze 110 do 43 mld zł) oraz w akcjach (o 53 proc., z 56 do 26 mld zł). To efekt zarówno spadków na giełdzie, jak i wycofywania pieniędzy.

Reklama
Reklama

Oszczędności w funduszach emerytalnych, które nie są do naszej bezpośredniej dyspozycji, wyniosły na koniec 2008 r. ponad 138 mld zł i były prawie takie same jak rok wcześniej. To niezbyt dobra informacja, bo pieniądze zgromadzone w OFE powinny rosnąć, chociażby ze względu na zwiększającą się w ubiegłym roku liczbę pracujących płacących składki emerytalne. – Fundusze emerytalne także inwestują w akcje, stąd brak wzrostu wartości zgromadzonych tam pieniędzy – wyjaśnia Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Jak będzie w tym roku? Z jednej strony spodziewane są uspokojenie się rynków finansowych oraz zwiększona skłonność do oszczędności ze względu na kryzys. Z drugiej rosnąć będzie bezrobocie, co oznacza mniejsze dochody, z których można uzyskać nadwyżkę oraz konsumpcję wcześniej odłożonych pieniędzy. Który element przeważy? Ekonomiści mają różne zdania. – Myślę, że negatywne skutki kryzysu będą przeważały. W 2009 r. oszczędności mogą ponownie się skurczyć – mówi Piotr Bielski z BZ WBK. – Jeśli giełda nie będzie przeszkadzać, to znaczy akcje dalej nie będą spadać, spodziewam się wzrostu oszczędności – uważa natomiast Piotr Kalisz z Citibanku.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama