Komisja Europejska
postanowiła dokładniej zbadać, czy
Urząd Komunikacji Elektronicznej
powinien zgodzić się, by
Telekomunikacja Polska
Komisja Europejska
postanowiła dokładniej zbadać, czy
Urząd Komunikacji Elektronicznej
powinien zgodzić się, by
Telekomunikacja Polska
tylko w ograniczonym zakresie umożliwiała operatorom alternatywnym dostęp do swoich przyszłych sieci światłowodowych, gdyby chcieli oni na tych łączach także oferować szerokopasmowy dostęp do internetu.
Bruksela nie zgadza się projektem nowej decyzji regulacyjnej dla rynku 5., która miałaby na nowo określić warunki hurtowego rynku BSA.
Pod koniec marca br. Urząd Komunikacji Elektronicznej przedstawił projekt, którego celem jest złagodzenie reżimu, jaki ciąży na Telekomunikacji Polskiej: zniesienie regulacji cen BSA na terenie czterech gmin (Wrocław, Toruń, Lublin, Warszawa) oraz zniesienie obowiązku świadczenia tej usługi na terenie całego kraju w przypadku linii FTTH (na terenie kraju, poza obszarem wymienionych wyżej czterech gmin, na sieci miedzianej obowiązywałyby aktualny reżim regulacyjny). Wedle UKE, to rozwiązanie miałoby stanowić dla TP zachętę do inwestycji w sieci FTTH.
- Komisja ma poważne wątpliwości, czy decyzja Prezesa UKE o nienałożeniu obowiązku ustalania cen dostępu do tych sieci w oparciu o ponoszone koszty nie narusza unijnych przepisów telekomunikacyjnych. Zdaniem Komisji decyzja Prezesa UKE może mieć negatywny wpływ na konkurencję i przyszły rozwój sieci światłowodowych. Warunki dostępu do sieci światłowodowej TP będą miały wpływ na to, czy (i po jakiej cenie) operatorzy alternatywni, w tym operatorzy posiadający siedzibę w innych państwach członkowskich, będą w stanie świadczyć usługi telekomunikacyjne polskim konsumentom. Dlatego też Komisja zawiesiła plany UKE i wszczęła postępowanie wyjaśniające, które powinna zakończyć w terminie 3 miesięcy - podała Komisja w informacji prasowej. UKE ma teraz obowiązek podjąć z BEREC i Komisją próbę wypracowania nowego rozwiązania.
Jak jednak wyjaśnia Magdalena Gaj, szefowa UKE: - Zgodnie z przepisami dyrektywy ramowej, w takim wypadku Komisja nie ma uprawnień do ostatecznego zablokowania planów krajowego regulatora, nawet w przypadku gdy nie zostanie osiągnięte porozumienie w tej kwestii.
W praktyce jednak UKE w ostatnich latach rzadko decydowało się postąpić wbrew zastrzeżeniom Komisji (choć takie przypadki się zdarzały).
Grupa TP (Orange Polska) uważa, że naszemu rynkowi potrzebne jest ciągle podejście odmienne niż krajom rozwiniętym.
- Nie możemy zaakceptować stanowiska Komisji, ponieważ istnieją ewidentne różnice w etapie rozwoju polskiego rynku, na tle innych rynków UE, które to różnice powodują konieczność innego podejścia regulacyjnego - ocenia Piotr Muszyński, wiceprezes TP w przesłanym nam stanowisku.
- Penetracja sieci szerokopasmowych w Polsce należy do najniższych w Europie, ilości sieci światłowodowych w naszym kraju są śladowe, a konkurencja ze strony operatorów CATV nieporównywalna. Inne kraje europejskie osiągnęły już taki poziom rozwoju sieci szerokopasmowych, że ich regulacja – zgodna z Zaleceniem KE - może być w tym momencie uzasadniona - dodaje.
Pełne stanowisko Grupy TP na temat opinii Komisji Europejskiej w sprawie rynku 5.
W dobie cyfrowej transformacji coraz więcej osób korzysta z usług finansowych w sposób całkowicie zdalny. Bankow...
W pierwszej połowie roku KGHM podejmie decyzje w sprawie inwestycji w kopalni Sierra Gorda w Chile – mówi Anna S...
Portal WNP publikuje list prezesów trzech polskich firm z branży stalowej. Apel opublikowano po informacjach o p...
PGE Energia Odnawialna odstąpiła od umowy z konsorcjum GE Hydro France i Mostostal Warszawa, które miało przepro...