Koncern Novo Nordisk potwierdził nieautoryzowany dostęp i skopiowanie części danych poza firmę. Zauważył jednocześnie, że incydent ma ograniczony zasięg – dotyczy wybranej grupy uczestników badań klinicznych. Wykradzione dane (m.in. wiek, płeć, biomarkery i stan zdrowia) były pseudonimizowane, czyli pozbawione bezpośrednich danych osobowych. Firma zapewnia, że jej podstawowa działalność operacyjna nie została zakłócona.

Czytaj więcej

Lawinowy wzrost liczby cyberataków. Szyfrowane komunikatory też nie są bezpieczne

Hakerzy z FulcrumSec wykradli dane od producenta Ozempicu

Hakerzy z FulcrumSec przedstawiają jednak inną, znacznie bardziej niepokojącą wersję wydarzeń. Twierdzą, że pozostawali w systemie informatycznym Novo Nordisk przez ponad dwa miesiące i przejęli ponad 700 tys. plików, w tym m.in. dane ok. 11,5 tys. uczestników badań klinicznych i 163 tys. rekordów pracowników. Ponadto, jak zaznaczają, uzyskali dostęp do wielu modeli AI wykorzystywanych wewnętrznie przez firmę, a także do informacji na temat ponad 41 tys. eksperymentalnych związków farmaceutycznych.

Największą wartość dla potencjalnych nabywców, jak zauważa ITHardware.pl, mogą mieć informacje dotyczące procesów produkcyjnych leków z grupy GLP-1. To one bowiem są fundamentem obecnego sukcesu Novo Nordisk. Hakerzy twierdzą, że dostęp do tych danych także udało im się uzyskać. 

Czytaj więcej

Fundament bezpieczeństwa to ludzie

Kradzież danych Novo Nordisk to poważne zagrożenie, ostrzegają eksperci

FulcrumSec twierdzi, że przez kilka tygodni prowadził negocjacje z przedstawicielami Novo Nordisk. Hakerzy w zamian za 25 mln dol. proponowali powstrzymanie publikacji części materiałów, na co koncern miał się nie zgodzić. W efekcie cyberprzestępcy ogłosili, że rozważają sprzedaż przejętych danych wybranym zainteresowanym podmiotom.

Dla sektora farmaceutycznego kradzież własności intelektualnej i wyników wieloletnich badań jest groźniejsza niż wyciek danych klientów, ponieważ generuje straty liczone w miliardach dolarów, zauważa ITHardware.pl. Jednocześnie przywołuje opinie ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, ostrzegających, że zanonimizowane dane medyczne pacjentów można połączyć z innymi wyciekami, by odkryć ich tożsamość, a precyzyjne informacje o zdrowiu mogą posłużyć do bardzo wiarygodnych ataków phishingowych.

Czytaj więcej

Chętniej ujawniamy dane mediom społecznościowym niż bankom

FulcrumSec: Co to za grupa?

FulcrumSec to grupa działająca od końca 2025 r. Specjalizuje się w kradzieży i handlu danymi, a nie w klasycznych atakach ransomware. Kilka miesięcy temu jej hakerzy przyznali się do zaatakowania systemów LexisNexis, dostawcy danych i analiz prawnych.