Reklama
Rozwiń
Reklama

Wcale nie będzie gorzej

Unia Europejska nie przebiera w środkach, żeby podciąć skrzydła przewoźnikom z naszego regionu. Czy zwiększenie kosztów funkcjonowania branży transportowej uderzy w naszą konkurencyjność? O wyzwaniach czekających na branżę w 2018 roku rozmawiamy z Michałem Bałakierem, dyrektorem generalnym DKV Euro Service Polska.

Publikacja: 30.03.2018 09:09

Wcale nie będzie gorzej

Nasze firmy transportowe mają 24% udział w unijnym rynku usług transportowych. Czy możliwe, że na fali ostatnich zmian branżę czeka regres?

Nowe regulacje mogą podnieść koszt funkcjonowania branży, jednak dla kierowców oznacza to zwiększenie wynagrodzenia. Warto zwrócić uwagę, że poziom płac i kosztów personalnych w firmach w Polsce i tak rośnie. Ma to związek z trudną sytuacją na rynku pracy. Trzeba pamiętać, że dyrektywa o pracownikach delegowanych to nie jest instrument wycelowany tylko w przedsiębiorców z Polski. W równym stopniu uderzy ona w przewoźników z Czech, Węgier czy Rumunii.

Czyli jednocześnie poprawi sytuację firm z Europy Zachodniej…

Nie do końca. Zapomnijmy o tym, że zobaczymy niemieckiego albo francuskiego kierowcę, który wsiada na dwa tygodnie do samochodu i jeździ od Madrytu do Moskwy. Takie regulacje traktuję bardziej jako element gry politycznej. Jeśli nawet dążyłyby do wypchnięcia polskich firm z europejskich rynków, np. niemieckiego czy francuskiego, to te rynki nie są w stanie kompensować tego, co polskie firmy robią. Tam brakuje kierowców i inwestorów, którzy w krótkim czasie byliby skłonni stworzyć flotę.

Już nieraz polscy przewoźnicy wyszli z problemów obronną ręką. To świadczy, że branża dojrzała?

Reklama
Reklama

W dużej mierze tak. Zauważmy, że koszty i tak rosną. Mamy różne fluktuacje na rynku paliwowym, mamy rosnące pensje, a firmy dalej funkcjonują. Kiedy cena paliwa dochodziła do 1,5 euro, to nasze przedsiębiorstwa wcale nie padły. Zmienne kosztowe utrudniają funkcjonowanie, ale robią to w relatywnie krótkim czasie.

Kluczowym pytaniem jest, czy po wdrożeniu regulacji będziemy nadal tańsi od firm z Zachodu.

Na pewno zmiany odbiją się na rentowności funkcjonowania polskich przedsiębiorstw, ale nie wydaje mi się, żeby to podważyło możliwość dalszego ich funkcjonowania. Nadal będziemy tańsi. Wszelkie tego typu zmiany inicjują procesy dostosowawcze. Po nich firmy, które się dopasowują, są silniejsze.

Czy dobra kondycja branży pozytywnie odbija się na wynikach operatorów kart paliwowych? W porównaniu z rokiem ubiegłym obserwujemy w DKV wzrost na wszystkich najważniejszych rynkach. Jeśli chodzi o obrót generowany ze sprzedaży paliw, w Polsce udało nam się zwiększyć sprzedaż łącznie o ponad 10% w stosunku do ubiegłego roku, w przypadku opłat drogowych wzrost wyniósł 3%, co stanowi bardzo dobry wynik.

Czym jest spowodowany ten wzrost? W Polsce nasza sieć usługowa obejmuje już 4033 stacje, co świadczy o jej atrakcyjności. Ponadto z dobrym przyjęciem spotkała się nasza oferta tanich stacji Bottom Up. W całej Europie bardzo dobrze rozwija się sprzedaż opłat drogowych. W tym zakresie wiele rynków wykazuje jeszcze znaczny potencjał wzrostowy. Trzymamy rękę na pulsie - jeśli gdziekolwiek w Europie pojawia się jakakolwiek zmiana w systemie opłat, ułatwiamy przewoźnikom poruszanie się w tym obszarze. Od ubiegłego roku jako pierwszy zagraniczny usługodawca rozliczamy opłaty drogowe w Chorwacji, a 1 kwietnia dołączy do oferty nowy system w Słowenii. W 2017 r. dużo mówiło się o ekspansji usług DKV na rynki wschodnie Rosji i Białorusi. Co może przynieść 2018 rok?

Przyszłość całego tego biznesu idzie w kierunku gromadzenia i obróbki informacji. Dzięki zaawansowanej obróbce tych danych DKV daje swoim klientom wiedzę na tacy - w postaci kilku kliknięć na komputerze albo w aplikacji mobilnej. Nigdy wcześniej w branży transportowej przewaga dzięki szybkiemu dostępowi do informacji nie miała tak dużego znaczenia.

Reklama
Reklama

Kiedy wejdzie w życie EETS i jaką rolę odegra tu DKV?

Uruchomienie elektronicznego poboru opłat autostradowych na terenie jednego kraju jest ogromnym wyzwaniem, a co dopiero połączenie kilku krajów. EETS ma wchodzić w życie w tym roku i jego elementy na wielu rynkach już są, jednak ten system nigdy nie będzie jednolity. Chodzi o to, żeby był obsłużony jednym urządzeniem, co nie znaczy, że technicznie będzie jednym systemem. Za wprowadzenie na rynek usługi EETS odpowiada podmiot Toll4Europe, czyli spółka stworzona przez DKV Euro Service, T-Systems oraz Daimler AG. W momencie wejścia EETS zaoferujemy naszym klientom DKV BOX EUROPE –urządzenie pokładowe przystosowane do pracy w systemie EETS. Spełnia ono aktualne wymagania obowiązujące we wszystkich państwach członkowskich UE i będzie je można w przyszłości stosować na terenie całej Europy.

Z czym będzie się wiązała techniczna obsługa boxa DKV dla EETS?

Jest to urządzenie pokładowe wyposażone w funkcję Plug and Play, które można w dowolnym momencie przenieść i zainstalować w innym pojeździe. Tym samym nie wymaga czasochłonnego montażu czy modyfikowania w warsztacie. Rejestracji w systemie opłat drogowych oraz aktualizacji krajów można dokonać poprzez portal online DKV. Transmisja danych do urządzenia pokładowego odbywa się bezprzewodowo.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama