Reklama
Rozwiń
Reklama

Milczenie Tymoszenko

Dwadzieścia procent – rekordowy spadek Produktu Krajowego Brutto. Sekretariat prezydenta Juszczenki krytykuje rząd za ukrywanie prawdy o gospodarce

Publikacja: 18.02.2009 03:19

Wczoraj w Kijowie demonstrowali m.in. ukraińscy komuniści, na balonach mieli napisy: „Juszczenko, od

Wczoraj w Kijowie demonstrowali m.in. ukraińscy komuniści, na balonach mieli napisy: „Juszczenko, odlatuj”.

Foto: AFP

Chodzi o ujawnienie oficjalnych danych dotyczących dynamiki PKB w styczniu. W poniedziałek ukraiński Państwowy Komitet Statystyki podał, że nie opublikuje tej informacji. Decyzję tłumaczył koniecznością przejścia na standardy międzynarodowe, zgodnie z którymi dane o PKB mają być publikowane raz na kwartał. – Gabinet Tymoszenko chce zataić informacje, by uniknąć wniesienia zmian do budżetu – mówił wiceszef sekretariatu Wiktora Juszczenki Ołeksandr Szłapak.

Informację o spadku produktu krajowego brutto w styczniu ujawnił Narodowy Bank Ukrainy (NBU). – Jest on mniejszy o blisko 20 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku – oświadczył Walery Łytwycki, szef grupy doradców prezesa NBU. – To historyczne maksimum spadku.

Według Łytwyckiego do najbardziej dotkniętych gałęzi przez kryzys należy budownictwo i przemysł. – Na początku ubiegłego roku recesja dotknęła tylko jedną branżę – budownictwo. Wszystkie pozostałe były w dobrym stanie. Dziś w pozytywnej sytuacji znajduje się tylko rolnictwo: wzrost wynosi tu 0,5 proc., co mieści się w granicach błędu statystycznego. Wszystkie pozostałe branże bazowe, które formują około 80 proc. PKB, są w strefie ujemnej – dodał. Wczorajsza informacja Państwowego Komitetu Statystyki mówi o spadku produkcji przemysłowej na Ukrainie o ponad 34 proc.

Ukraińskie banki nadal wstrzymują się z wykupem lokat od klientów. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się posiadacze depozytów walutowych. Zdesperowani klienci banku Nadra, w którym wprowadzono zarząd komisaryczny, ostrzegli, że wyjdą na ulicę. Wiele ukraińskich instytucji budżetowych zwleka z wypłatą pensji i świadczeń socjalnych.

Szef kijowskiego centrum zatrudnienia Wołodymyr Halicki prognozuje, że w 2009 r. liczba bezrobotnych na Ukrainie wzrośnie do 9 proc. Rok temu było ich 3 procent.

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]Opinia: Wacław Pawlak, Polsko-Ukraińska Izba Handlowa[/srodtytul]

Polskie przedsiębiorstwa, które są już silnie obecne na Wschodzie, np. Cersanit czy Barlinek, wykorzystują kryzys gospodarczy do wzmocnienia swojej pozycji na Ukrainie, np. przerzucają tu inwestycje z Rosji. Ukraina jest nadal konkurencyjnym rynkiem. Ale większość polskich firm obserwuje sytuację z coraz większym niepokojem. Pojawiły się już przedsiębiorstwa, które zdecydowały się wycofać z działalności na Ukrainie – one najczęściej nie dysponują wystarczającym kapitałem, by przetrwać trudne czasy. Tracą polscy eksporterzy mięsa i płodów rolnych. Za to okazję do eksportu wykorzystują firmy ukraińskie, które ze swoimi produktami stają się konkurencyjne na polskim rynku.

[/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=t.serwetnyk@rp.pl]t.serwetnyk@rp.pl[/mail][/i]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama