– Po dwóch słabych miesiącach dla branży w marcu 2009 r. widoczny był wzrost popytu na materiały budowlane – mówi „Rz” Paweł Górnicki, wiceprezes Ceramiki Nowej Gali, producenta płytek gresowych, którego akcje notowane są na GPW. O 42 proc. w porównaniu z lutym przychody zwiększyła grupa Atlas, czołowy polski producent chemii budowlanej. Teraz wróciły one do poziomu z ubiegłego roku.
Powody do zadowolenia ma także grupa Górażdże. W marcu odnotowała wzrost sprzedaży cementu i kruszyw, w porównaniu z marcem 2008 r. Andrzej Balcerek, prezes spółki Górażdże Cement, wyjaśnia, że przyczyniło się do tego m.in. ożywienie inwestycji na Śląsku i w Małopolsce, które są największymi rynkami zbytu firmy.
Ruch zaobserwowały także hurtownie. – Popyt na oferowane przez nas materiały budowlane był o ponad 30 proc. większy niż w lutym. Obecnie sprzedajemy tyle samo co w 2007 r., który był bardzo udany – przyznaje Marzena Mysior-Syczuk, rzecznik Polskich Składów Budowlanych. Pomimo wyższej sprzedaży w marcu wyniki wielu producentów w pierwszym kwartale są słabsze. – W porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2008 r. nasza sprzedaż spadła o kilka procent – mówi Henryk Siodmok, prezes grupy Atlas. Spadki w pierwszym kwartale zanotowała także grupa Górażdże.
Luc Callebat, prezes Lafarge Cement, szacuje, że w pierwszym kwartale 2009 r. o 34 proc. niższa była w Polsce sprzedaż cementu. Tak jak pozostali producenci materiałów budowlanych, słabszy popyt tłumaczy przede wszystkim surową zimą. Producenci nie wykluczają, że ożywienie popytu może być początkiem pozytywnego trendu na rynku. Na potwierdzenie swoich przypuszczeń wolą jednak poczekać do maja, kiedy na dobre zacznie się sezon.
– Wierzę, że skutki kryzysu gospodarczego będą dla budownictwa nieco łagodniejsze niż dla innych sektorów gospodarki, ponieważ popyt na te usługi będzie nadal wspierany przez środki unijne – mówi Andrzej Balcerek.