Reklama

Informatyka pozwala eliminować błędne decyzje

Kryzys zwiększa zainteresowanie programami typu business intelligence

Publikacja: 26.11.2009 02:10

Najpilniejsze inwestycje It w firmach

Najpilniejsze inwestycje It w firmach

Foto: Rzeczpospolita

Spowolnienie gospodarcze powoduje, że firmy mają coraz więcej problemów ze sprzedażą swoich produktów i usług. Dlatego, aby zachować tempo wzrostu lub chociaż zminimalizować spadek obrotów, muszą dokładnie przyglądać się swojej efektywności i błyskawicznie dostosowywać swoją ofertę do zmieniających się potrzeb oraz chudnącego portfela klientów. I to właśnie systemy Business Intelligence dostarczają wszechstronnych narzędzi do monitoringu strategii działania firmy, co pozwala zarządowi koncentrować się na realizacji celów strategicznych.

Według Jacka Chmiela, dyrektora technicznego Altkom Software & Consulting, kluczowym czynnikiem zachęcającym do zakupu rozwiązania klasy BI jest aktualność wyników analiz i raportów. Jeszcze do niedawna w niejednej firmie raporty dla zarządu tworzono w arkuszach kalkulacyjnych. Odpowiadały za to całe zespoły ludzi. Praca często trwała kilka dni. Zdarzało się, że mozolnie wypracowany raport praktycznie po tygodniu stawał się nieaktualny i prace nad nim należało zaczynać od nowa.

[srodtytul]Ważny dodatek[/srodtytul]

Nie ma sensu wdrażać systemu BI, gdy w przedsiębiorstwie nie ma danych, które chcemy analizować. Dlatego, aby system BI mógł właściwie działać, firma powinna posiadać zintegrowany system informatyczny klasy ERP lub kilka współpracujących ze sobą aplikacji, z których będą czerpane dane. Nie można zapominać, że muszą to być jednak systemy zdolne do udostępniania danych. Oczywiście są i takie firmy, które wdrażają rozwiązania BI etapowo, rozpoczynając od kluczowych najbardziej newralgicznych obszarów. W takich przypadkach wystarczy kilka modułów ERP, które dostarczają informacji. Zasada jest prosta – z obszaru, który nie jest zinformatyzowany, system BI nie pobierze informacji.

– Są dwie grupy aplikacji niezbędne, by system BI działał efektywnie. Pierwsza to m.in. oprogramowanie odpowiedzialne za finanse i księgowość, budżetowanie, środki trwałe, gospodarka materiałowa czy remontowa. Drugą grupę stanowią rozwiązania kadrowo-płacowe, zarządzające produkcją, dystrybucją, magazynami czy aplikacje CRM – mówi Ireneusz Krak, dyr. ds. rozwoju aplikacji spółki BPSC.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Koszty warte poniesienia[/srodtytul]

Wdrożenie systemu klasy BI w dużej firmie może kosztować nawet kilka milionów złotych. W średniej wielkości przedsiębiorstwie instalacja nie powinna kosztować więcej niż kilkaset tysięcy złotych.

Wdrożenie systemu wspomagania decyzji nie zajmuje przy tym wiele czasu. Kluczowe znaczenie ma wielkości przedsiębiorstwa i stopień jego zinformatyzowania. Sporo do powiedzenia ma również klient. Jeśli zależy mu tylko na monitorowaniu kilku wybranych wskaźnikach, wdrożenie zajmie nie więcej niż 6 – 8 tygodni. Gdy jednak firma chce analizować sytuację w oparciu o wiele skomplikowanych algorytmów, wtedy czas wdrożenia i jego koszt znacznie rosną. Dlatego w bardzo dużych firmach o kompleksowych wymaganiach wdrożenie systemu BI może trwać nawet 6 – 8 miesięcy.

Spowolnienie gospodarcze, zdaniem przedstawicieli firm produkujących oprogramowania klasy Business Intelligence, nie tylko nie przeszkadza, ale wprost pomaga w sprzedaży tego typu aplikacji. Firmy raczej nie rezygnują z tego typu narzędzi, nawet jeśli budżety IT są przycinane. W opinii klientów systemy BI pozwalają na zmniejszenie negatywnego wpływu kryzysu na sytuację przedsiębiorstwa.

O ile wcześniej wśród branż, które najchętniej kupowały systemy BI, były banki czy operatorzy telekomunikacyjni, o tyle teraz, jak wynika z wypowiedzi producentów, zainteresowanie ich wdrożeniem wyrażają przedstawiciele branż takich, jak: logistyka, transport, przemysł, handel, a nawet służba zdrowia.

– Wolniejszy rozwój stał się dla przedsiębiorstw okazją do zastanowienia, jak wykorzystać gromadzone już dane, by usprawnić planowanie. Ewentualnych skutków finansowych błędów w zarządzaniu nie uda się już tak łatwo złagodzić wyższą sprzedażą – podsumowuje Jacek Chmiel z Altkom Soft-ware & Consulting.

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]Powiedzieli dla „Rzeczpospolitej” [/srodtytul]

[b]Grzegorz Rawicz-Mańkowski[/b] | [i]dyrektor ds. marketingu SAS Institute[/i]

Ostatnio IDG wraz z SAS Institute zrobiły badanie dotyczące rynku Business Intelligence w Polsce. Objęło ono kadry zarządzającej dużych i średnich przedsiębiorstw działających w Polsce we wszystkich branżach. Niemal dwie trzecie respondentów badania uważa, że rozwiązania BI mogą pomóc w zniwelowaniu skutków spowolnienia gospodarczego. Gros ankietowanych twierdzi, że wprowadzenie kompleksowych rozwiązań BI może pomóc w zyskaniu przewagi konkurencyjnej na rynku. Pozwalają one przede wszystkim na optymalizację wyniku finansowego i redukcję kosztów. Lepsza jakość informacji zarządczych oraz usprawnienie procesów to spodziewany skutek wprowadzenia rozwiązań BI zdaniem ponad 60 proc. przedstawicieli firm. Tego rodzaju systemy najczęściej są wykorzystywane w zarządzaniu finansowym – niemal trzy piąte ankietowanych twierdzi, że jest to najbardziej wartościowy aspekt rozwiązania. Jest to także obszar BI, który aż w 36 proc. przedsiębiorstw będzie w tym roku rozbudowany lub zmieniony.

[b]Piotr Milewski[/b] | [i]dyrektor ds. konsultingu Itelligence[/i]

Systemy klasy BI ułatwiają menedżerom dostęp do niezwykle wartościowej w czasach spowolnienia gospodarczego informacji zarządczej o stanie firmy. Informacja ta jest nie tylko zbiorcza, kompleksowa, podana w prostej formie, ale przede wszystkim jest lepszej jakości, bo opiera się na najświeższych danych i jest na bieżąco aktualizowana. Z punktu widzenia menedżerów taka wiedza w czasie kryzysu jest nieoceniona. Pozwala im na podejmowanie szybkich decyzji opartych na pewnych i aktualnych danych.Systemy klasy BI obniżają poziom ryzyka i pomagają w osiągnięciu przewagi konkurencyjnej. Możliwe jest to na kilka sposobów, np. przez udostępnienie wiedzy o możliwych obszarach redukcji kosztów, przez lepsze rozpoznanie potrzeb klientów, co pozwoli zmniejszyć ich odpływ, oraz przez obniżenie ryzyka zawieranych kontraktów dzięki rzetelnej ocenie dostawców.[/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=d.wolak@rp.pl]d.wolak@rp.pl[/mail]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama