Na listach najlepiej sprzedających się książek ekonomicznych pozycje poświęcone Steve'owi pojawiają się aż cztery razy – i to w pierwszej dziesiątce. Czego szukamy w życiorysie tego geniusza i pasjonata – rady, jak zostać milionerem czy jak traktować to, co robimy? Jego pomysły, jak się określa, wzbogaciły i ulepszyły nasze życie, a świat stał się dzięki temu lepszy.
W tegorocznej ofercie wydawnictw ekonomicznych jest wiele książek mówiących, co należy robić, aby stać się bogatym. Kryzys jednak skutecznie studzi zapędy tych, którzy chcą zostać milionerami szybko. Coraz częściej w lekturach można znaleźć zdanie, że pogoń wyłącznie za pieniędzmi nie służy firmie, że prawdziwa satysfakcja i spełnienie przychodzą wtedy, gdy naszymi pomysłami ulepszamy świat i życie.
Poradniki zachęcają do bratania się z ekonomią i pokazują, że stosowanie jej zdroworozsądkowych zasad daje liczne korzyści, a łamanie reguł grozi katastrofą. Teraz chyba jak nigdy przedtem doświadczamy tego osobiście i w skali globalnej.
Interesujące też, jak zmienia się pisanie o ekonomii, finansach i gospodarce. Autorzy, zapewne bojąc się odrzucenia przez czytelników, odchodzą od ściśle fachowych wykładów, których monotonię przerywają jedynie matematyczne wstawki wzorów i wyliczeń. Wydawnictwa prześcigają się w pomysłach prezentowania tych treści. Nasza edukacja ekonomiczna może być całkiem łatwa i przyjemna.