Reklama
Rozwiń
Reklama

Dwa światy zadłużenia

Oto opowieść o dwóch miastach: Paryżu i Madrycie. Albo przynajmniej o dwóch rynkach obligacji skarbowych: hiszpańskim i francuskim

Publikacja: 11.06.2012 05:01

Dużo większe koszty długu Hiszpanii i Włoch

Dużo większe koszty długu Hiszpanii i Włoch

Foto: Rzeczpospolita

Francja sprzedała w czwartek swoje obligacje o wartości 1,6 mld euro, których zapadalność przypada w kwietniu 2060 roku. Ich rentowność wyniosła 3,27 proc.

W tym samym dniu Hiszpanii udało się znaleźć kupców tylko na część emisji własnych obligacji. Upłynniła walory za 611 mln euro, a nabywcom dziesięcioletnich obligacji musiała zaoferować 6-proc. stopę zwrotu.

Kontrasty na rynkach

Jak wyjaśnić tę różnicę? Dlaczego Francja łatwo sprzedaje 50-letnie papiery skarbowe, a sąsiadująca z nią Hiszpania musi zapłacić prawie dwukrotnie więcej, żeby sprzedać własne obligacje, które zapadają znacznie wcześniej?

Większość ekspertów podkreśla, iż na francuskim rynku nieruchomości nie występuje podobna bańka cenowa, jaka w Hiszpanii paraliżuje działalność tamtejszego sektora bankowego.

Ponadto hiszpańska gospodarka jest znacznie słabsza od francuskiej i wymaga dalszych agresywnych działań prowadzonych w ramach polityki fiskalnej, aby tamtejszy rząd mógł przejąć kontrolę nad finansami publicznymi. Do tego trzeba dodać, iż finanse poszczególnych regionów autonomicznych w Hiszpanii nie są przejrzyste.

Reklama
Reklama

Rośnie ciężar obsługi długu

Oczywiście istnieje obawa związana z tym, iż ciężar obsługi długu publicznego Hiszpanii szybko rośnie. Jednak w tym aspekcie państwo to ma jeszcze pewne rezerwy. Hiszpański dług publiczny na koniec 2011 roku wyniósł 67 proc. tamtejszego PKB.

Rząd tego iberyjskiego kraju twierdzi, iż jego zadłużenie może w tym roku wzrosnąć do 80 proc. PKB. Byłoby to relatywnie nadal mniej niż we Francji, której dług publiczny na koniec ubiegłego roku wyniósł 87 proc. PKB, i we Włoszech (zadłużonych na poziomie 121 proc. PKB), które także borykają się z problemami dotyczącymi ich finansów publicznych.

Zagraniczni inwestorzy pozostają sceptyczni co do tego, iż obecne środki pomocowe są wystarczające, aby móc uratować z potencjalnej zapaści gospodarczej Hiszpanię i Włochy. Wątpią oni także w to, iż Niemcy i Europejski Bank Centralny zrobią wszystko dla ocalenia tych państw.

Oparcie we Francji

Zdaniem wielu obserwatorów obecna sytuacja, z którą mamy do czynienia w zakresie rentowności obligacji skarbowych, jest efektem tego, iż rynki finansowe nie widzą niebezpieczeństwa bankructwa Francji i ryzyka jej potencjalnego wyjścia ze strefy euro.

Zaufanie rynków do tego kraju może też wynikać z ich przekonania o tym, że w razie pojawienia się w jej przypadku problemów podobnych do tych występujących w Hiszpanii i we Włoszech mogłaby ona liczyć na to, iż Niemcy i EBC użyją wszelkich możliwych środków, żeby ją uratować.

Prawdziwości tej ostatniej hipotezy uczy nas historia. W 1992 roku Niemcy zainterweniowały w sprawie Francji, gdy tej groziło wyjście z ówczesnego mechanizmu kursów walutowych (ERM).

Reklama
Reklama

Wcześniej nie zdecydowały się one na podobne działania dla ratowania Wielkiej Brytanii i Włoch, które w związku z tym wypadły poza ERM.

—Stephen Fidler, tłum. tk

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama