Reklama
Rozwiń
Reklama

Opłaty zaszyte w funduszach

W jaki sposób inwestować w fundusze, żeby zaoszczędzić jeszcze więcej? Kupując je bezpośrednio.

Publikacja: 19.03.2013 00:07

Sprzedawcy produktów inwestycyjnych są wynagradzani przez ubezpieczycieli, TFI i inne instytucje za sprzedaż produktów inwestycyjnych. Dostają od firm tworzących takie produkty całość opłaty dystrybucyjnej (zwanej również manipulacyjną). Firmy inwestycyjne dzielą się z dystrybutorami również częścią opłaty za zarządzanie, która pomniejsza stopę zwrotu funduszu (por. ramka).

Klient doradcy finansowego nie zawsze jednak wie, jaka część opłaty za zarządzanie trafia do firmy, która sprzedała mu fundusz czy polisę inwestycyjną. Nie wie również, że w przypadku różnych produktów obowiązują różne zasady dzielenia się opłatą – sprzedaż jednych funduszy opłaca się znacznej bardziej niż innych.

Inwestycja bez niespodzianki

Dlatego, dla osób zdecydowanych na konkretne rodzaje inwestycji, dobrym rozwiązaniem jest bezpośredni zakup funduszy – wówczas nie ponosi się opłaty dystrybucyjnej (nie uszczupla ona początkowej kwoty inwestycji). Większość TFI przy bezpośredniej inwestycji w fundusze za pośrednictwem swoich stron internetowych nie oczekuje od inwestorów opłaty za sprzedaż.

Całość pobieranej w takim przypadku opłaty za zarządzanie trafia do TFI, nie mamy więc wątpliwości, jaką jej cześć dostał sprzedawca, którego w tym przypadku nie ma. Pytanie, czy opłata za zarządzanie nie powinna być w przypadku sprzedaży funduszy przez Internet niższa, skoro TFI nie musi się nią z nikim dzielić?

Aviva Investors TFI wyszło z założenia, że tak. Dlatego przy inwestycji w fundusze za pośrednictwem portalu internetowego nie tylko nie pobiera opłaty dystrybucyjnej, ale też oddaje klientom 50 proc. opłaty za zarządzanie, przynajmniej przez pewien czas.

Reklama
Reklama

– Wprowadzenie oferty Aviva Investors 24 miało na celu zbadanie potencjału rynku, jeśli chodzi o docieranie do klientów i ich obsługę przez Internet. Pozyskaliśmy tą drogą już ponad 10 mln zł aktywów, co uznajemy za sukces przy bardzo ograniczonych wydatkach marketingowych. Zachęta w postaci zwrotu połowy opłaty za zarządzanie po roku od wpłaty ma jednak charakter okresowy – mówi Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI

Lider ma się dobrze

Do tego, że Internet ma potencjał przy sprzedaży funduszy, nie trzeba przekonywać BRE Banku. Niekwestionowanym liderem na rynku portali służących sprzedaży funduszy jest Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBanku i MultiBanku (oba należą do BRE).

– Wartość środków ulokowanych przez klientów detalicznych BRE Banku w funduszach inwestycyjnych na koniec grudnia 2012 r. wyniosła 1,7 mld zł i była o 85,5 mln zł, tj. 5,2 proc. wyższa niż na koniec 2011 r. – podaje Kinga Wojciechowska z BRE Banku.

To oznacza, że Supermarket Funduszy Inwestycyjnych BRE Banku odpowiada za prawie 2 proc. aktywów funduszy detalicznych.

Rynek sprzedającego

Tego typu platformy, oferujące nawet kilkaset funduszy zarządzanych przez kilkanaście TFI prowadzi wiele banków i domów maklerskich, m.in. BGŻ, Deutsche Bank, Raiffeisen Polbank.

Portale nie pobierają opłat dystrybucyjnych. Co jednak z opłatą za zarządzanie? TFI twierdzą, że muszą się nią dzielić z „supermarketami" i że w związku z ich rosnącą popularnością, te największe żądają coraz większego udziału w opłacie za zarządzanie.

Reklama
Reklama

– Nie komentujemy warunków umów handlowych pomiędzy nami a partnerami – mówi Emilia Kasperczak z BRE Banku.

Firmy zarządzające aktywami z entuzjazmem jednak przyjęły pojawienie się na rynku, na którym rządzą dystrybutorzy, nowego supermarketu – bossafund.pl, platformy Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. W ciągu pół roku od rozpoczęcia działalności bossafund.pl nawiązał współpracę z 11 TFI. Tylko w ostatnich tygodniach do platformy dołączyły Open–Finance TFI, Ipopema TFI czy Altus TFI.

– Początkowo w ofercie bossafund.pl było siedem TFI oraz 77 funduszy inwestycyjnych. Obecnie oferta BossaFund obejmuje 11 TFI. Liczba zleceń zwiększyła się pięciokrotnie, a wartość tych zleceń jest dziesięć razy większa w porównaniu z okresem sprzed wdrożenia platformy (wcześniej sprzedawaliśmy fundusze za pośrednictwem standardowego systemu do obsługi rachunków maklerskich) – mówi Michał Wojciechowski, doradca zarządu DM BOŚ.

– Planujemy podpisać umowy ze wszystkimi TFI na rynku, którym jest bliska idea zero procent opłat manipulacyjnych – dodaje Wojciechowski.

Jakie są opłaty

Przy inwestycjach w fundusze klienta TFI czekają dwa rodzaje opłat: dystrybucyjna i za zarządzanie. Ta pierwsza wynosi z reguły ok. 2 proc. wartości inwestycji i pomniejsza początkową kwotę wpłaconą do funduszu (zamiast zainwestowanych 100 zł, do funduszu trafia 98 zł – inwestycja rozpoczyna się od tej kwoty). Całość tej opłaty TFI przekazują dystrybutorom funduszy – doradcom inwestycyjnym, bankom i in. Nie jest ona pobierana przy inwestowaniu za pośrednictwem portali internetowych. Drugim rodzajem opłaty – za zarządzanie aktywami – TFI dzielą się ze sprzedawcami po połowie (taki jest rynkowy standard). Wynosi ona od 1 do 2 proc. wartości aktywów w funduszach bezpiecznych do nawet 4–5 proc. w funduszach ryzykownych i zmniejsza bieżącą stopę zwrotu z inwestycji. Stopa zwrotu, którą widzi klient, jest wynikiem netto – pomniejszonym już o opłatę za zarządzanie.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama