Głów­ną przy­czy­ną prze­ce­ny był ta­nie­ją­cy na świa­to­wych ryn­kach wę­giel kok­so­wy, któ­ry sta­no­wi 70 proc. przy­cho­dów JSW. Na ry­chłe od­bi­cie cen te­go su­row­ca się nie za­no­si, co mo­że ozna­czać, że JSW bę­dzie mieć pro­ble­my z osią­gnię­ciem w tym ro­ku zy­sku, a jesz­cze w 2012 r. fir­ma za­ro­bi­ła pra­wie 1 mld zł.

Skąd za­tem wczo­raj­sze wzro­sty jej no­to­wań? Po­wo­dem mo­że być ra­port wy­da­ny przez anali­ty­ków IDM­SA, w któ­rym pod­nie­śli za­le­ce­nie in­we­sty­cyj­ne dla ak­cji JSW z „trzy­maj" do „ku­puj". Ce­na do­ce­lo­wa po­szła w gó­rę z 68,5 d0 85 zł. To za­le­d­wie dru­ga w tym ro­ku po­zy­tyw­na re­ko­men­da­cja dla wa­lo­rów spół­ki.

Ana­li­ty­cy IDM­SA są ra­czej opty­mi­stycz­ni w spra­wie cen wę­gla kok­so­we­go. Ich zda­niem w przy­szłym ro­ku mo­gą one od­bić z obec­nych po­zio­mów, któ­re uwa­ża­ją za twar­de dno. Do wzro­stów mo­gą przy­czy­nić się po­pra­wa sy­tu­acji ma­kro­eko­no­micz­nej i ro­sną­cy ry­nek stali (do jej pro­duk­cji po­trzeb­ny jest wę­giel kok­su­ją­cy) oraz zmniej­sze­nie po­da­ży te­go surow­ca z in­nych re­gio­nów świa­ta (m.in. Au­stra­lii). We­dług ana­li­ty­ków śred­nia ce­na wę­gla kok­so­we­go w tym ro­ku wy­nie­sie 160 USD/t, co w ca­łym ro­ku przy­nie­sie JSW wy­nik w okolicach ze­ra. W la­tach 2014 i 2015 ce­ny mo­gą wzro­snąć do 170 i 180 USD.