-Rosyjski rząd jest przygotowany, w pewien sposób poświęcić konsumentów, tak by to oni odczuli największe konsekwencje sytuacji gospodarczej w Rosji. – Mówiła Liza Ermolenko ekonomistka w Capital Economics. –Ten sektor gospodarki będzie się musiał dostosować do realiów, i to on odczuje największe zmiany – dodała.
W związku z agresywną polityką Kremla, na terenie Ukrainy, Rosja dorobiła się statusu pariasa na arenie międzynarodowej. Gospodarcze sankcje Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych poczyniły straty ostatnio wycenione przez rosyjskiego Ministra Finansów na 200 mld dol. Dochodzi do tego kryzys cen na rynku energetycznym, który jest jednym z kół zamachowych rosyjskiego przemysłu.
Tymczasem wedle najnowszych danych gospodarstwa domowe na terenie całej Rosji ledwo wiążą koniec z końcem, co zaowocowało największym spadkiem w konsumpcji od dwóch dekad.
W czasie gdy rubel stracił na wartości 45 proc. w ciągu tego roku, ceny poszybowały w górę. Sprzedaż detaliczna zaliczyła spadek, który ekonomiści Outkitie Capital porównują, z tym który zaistniał, tuż po rozpadzie Związku Radzieckiego. Anna Andrianowa z Bloomberg news przytacza historię Swietłany Korotkowej, 42 letniej urzędniczki, która zdecydowała się przechowywać niezbędne zapasy żywności przewidując rosnące ceny.
-Rządowe oszczędności są na wyczerpaniu, ciężko oczekiwać od nich pomocy w takiej sytuacji – tłumaczyła Korotkowa.