Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Ursula von der Leyen
Na siedem miesięcy przed wyborami prezydenckimi we Francji, na wygranie których duże szanse ma Marine Le Pen, i kilka dni po spektakularnym sukcesie Alternatywy dla Niemiec (AfD) w Saksonii-Anhalt, deklaracja szefowej europejskiej egzekutywy ma posmak rewolucji kopernikańskiej. Do tej pory to kraje „starej Europy” miały być przykładem czy wręcz miały pouczać państwa środkowej Europy, czym jest demokracja. Do dziś nowszych członków Unii nieraz nazywa się krajami „postkomunistycznymi”, choć Hiszpanii, która wybiła się na demokrację ledwie 14 lat przed Polską, nigdy nie określa się jako państwa „postfrankistowskiego”. A już na pewno nie mówi się o „postnazistowskich” Niemczech czy „postpétainowskiej” Francji w odniesieniu do kolaborującego z Hitlerem reżimu, wobec którego opór stawiał co najwyżej co dziesiąty Francuz.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: