Przedstawiciel północnokoreańskiego Ministerstwa Obrony, cytowany przez agencję KCNA stwierdził, że "prowokacyjne działania USA zbliżają Półwysep Koreański do konfliktu nuklearnego".
Korea Północna grozi, Korea Południowa zaprzecza
W depeszy północnokoreańskiej agencji czytamy, że USA prowadzą rozpoznanie w rejonie Korei Północnej przy użyciu samolotów i dronów, a Waszyngton eskaluje napięcie na Półwyspie Koreańskim wysyłając okręt podwodny z napędem atomowym w pobliże Korei Północnej.
- Nie ma gwarancji, że szokujący wypadek strącenia amerykańskiego samolotu rozpoznawczego się nie wydarzy nad wodami na wschód od Korei - mówi rozmówca KCNA.
Czytaj więcej
W Pjongjangu, stolicy Korei Północnej, w niedzielę ok. 120 tys. osób miało wziąć udział w wiecach organizowanych w 73. rocznicę wybuchu wojny korea...
W depeszy czytamy też, że w przeszłości dochodziło już do strącania lub przechwytywania samolotów USA na granicy z Koreą Południową i u wybrzeży Korei Północnej. Pjongjang często skarży się, na prowadzenie przez USA lotów rozpoznawczych w rejonie Półwyspu Koreańskiego.
W czerwcu bombowce strategiczne USA, B-52, wzięły udział w ćwiczeniach z lotnictwem Korei Południowej.
Tymczasem Korea Południowa twierdzi, że oskarżenia Pjongjangu o naruszanie przestrzeni powietrznej Korei Północnej przez USA są nieprawdziwe.
Korea Północna oskarża USA o "szantaż nuklearny"
W depeszy KCNA czytamy też o "nuklearnym szantażu", jakim ma być skierowanie sił strategicznych USA, mogących przenosić broń atomową, w rejon Półwyspu Koreańskiego. Północnokoreańska agencja nazywa taki krok "poważnym zagrożeniem dla pokoju".
W ubiegłym miesiącu do portu w Busan, w Korei Południowej, wpłynął okręt podwodny USA o napędzie atomowym.
Z kolei w czerwcu bombowce strategiczne USA, B-52, wzięły udział w ćwiczeniach z lotnictwem Korei Południowej.
Pojawienie się sił strategicznych USA w rejonie Półwyspu Koreańskiego jest odpowiedzią na liczne próby rakietowe prowadzone przez Koreę Północną.