Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 175

W liście Puszylin miał zapowiedzieć, że Korea Północna i quasirepublika istniejąca w Donbasie rozwiną "korzystną dla obu stron dwustronną współpracę". Korea Północna uznała w lipcu niepodległość Donieckiej Republiki Ludowej i drugiej samozwańczej republiki istniejącej w Donbasie - Ługańskiej Republiki Ludowej.

Wcześniej, tuż przed wybuchem wojny na Ukrainie, niepodległość obu republik uznała Rosja. Trzecim krajem świata, który uznaje niepodległość quasirepublik w Donbasie, jest Syria. 

Czytaj więcej

Korea Płn. wyśle żołnierzy na Ukrainę, by wesprzeć Rosję?

Puszylin wysłał list do Kim Dzong Una z okazji obchodzonego 15 sierpnia w Korei Północnej Dnia Wyzwolenia - podaje północnokoreańska agencja KCNA. Podobny list wysłał do północnokoreańskiego przywódcy prezydent Rosji, Władimir Putin.

"Mieszkańcy Donbasu, również, walczą, by odzyskać swoją wolność i sprawiedliwość historyczną dziś, tak jak Koreańczycy robili to 77 lat temu" - miał napisać przywódca separatystów w liście do północnokoreańskiego przywódcy.

List miał zawierać deklarację, że "wzajemnie korzystna dwustronna współpraca, w zgodzie z interesami mieszkańców obu krajów, może być osiągnięta między Doniecką Republiką Ludową a Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną" - czytamy w depeszy KCNA.

Mieszkańcy Donbasu, również, walczą, by odzyskać swoją wolność i sprawiedliwość historyczną dziś, tak jak Koreańczycy robili to 77 lat temu

Denis Puszylin w liście do Kim Dzong Una

Puszylin wyrażał wcześniej nadzieję na "owocną współpracę" i wzrost obrotów z Koreą Północną. Separatyści z Donbasu mieli też rozmawiać z władzami w Pjongjangu o wysłaniu robotników z Korei Północnej do prac przy odbudowie zniszczonego wojną regionu.

W rosyjskich mediach pojawiły się spekulacje, że Rosja może zwrócić się do Korei Północnej o wsparcie wojskowe - w postaci ochotników i sprzętu - w związku z toczoną na Ukrainie wojną, ale przedstawiciele rosyjskich władz oficjalnie zaprzeczali tym doniesieniom.