- Nie będzie eskalacji w najbliższym tygodniu, ani w kolejnym tygodniu, ani w nadchodzącym miesiącu - powiedział Cziżow w rozmowie z "Die Welt".
Cziżow zaprzeczył w rozmowie z niemieckim dziennikiem jakoby Rosja planowała zaatakować Ukrainę.
Wcześniej "New York Times", powołując się na źródła w amerykańskim wywiadzie podał, że Moskwa rozważa środę, 16 lutego, jako datę podjęcia działań militarnych przeciw sąsiadowi.
Czytaj więcej
Rosja chyba jest gotowa darować pokój Europie. Ale za wysoką cenę. Rachunek zapłaci Ukraina.
- Jeśli chodzi o Rosję, mogę zapewnić, że nie będzie ataku w środę - powiedział Cziżow w rozmowie z "Die Welt". - Wojny w Europie rzadko zaczynają się w środę - dodał.
Dyplomata stwierdził też, że do eskalacji nie dojdzie też w ciągu najbliższych tygodni.
Jeśli chodzi o Rosję, mogę zapewnić, że nie będzie ataku w środę
- Kiedy formułuje się oskarżenia, zwłaszcza bardzo poważne oskarżenia przeciw Rosji, trzeba brać odpowiedzialność i przedstawiać dowody. Inaczej jest to oszczerstwo - stwierdził Cziżow.
- Więc gdzie są dowody? - pytał w kontekście potencjalnej rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie, przed którą ostrzega Zachód.
Cziżow wezwał też do potraktowania obaw Rosji w kwestii bezpieczeństwa poważnie. - Kiedy nasi partnerzy wreszcie wsłuchają się w nasze uprawnione obawy, proces odprężenia nie będzie daleki - dodał.
- To będzie leżeć w interesie wszystkich Europejczyków - od Lizbony po Władywostok, ale także w interesie innych narodów świata - podsumował.