Władze w Kijowie informują, że w nocy z 13 na 14 doszło do zmasowanego ataku hakerskiego na ukraińskie strony rządowe. Oprócz strony MSZ nie działają portale Rządu, Państwowej Służby Sytuacji Nadzwyczajnych, Ministerstwa Oświaty, Ministerstwa Sportu, Ministerstwa Energetyki, Ministerstwa Polityki Agrarnej, Ministerstwa Weteranów oraz Ministerstwa Ochrony Środowiska, ale też Służby Skarbu Państwa. Przestał działać też portal usług państwowych "Dija" (ukraiński odpowiednik obywatel.gov.pl).Na str

Czytaj więcej

Ukraina: Atak hakerski na stronę MSZ. "To za Wołyń, UPA"

Na niektórych ukraińskich stronach rządowych pojawił się tekst w języku ukraińskim, rosyjskim i polskim, w którym padają słowa "bójcie się i spodziewajcie się najgorszego".

- Zmobilizujemy wszystkie nasze zasoby, aby pomóc Ukrainie uporać się z tym cyberatakiem. Niestety wiedzieliśmy, że może do tego dojść - powiedział Borrell. W piątek we francuskim Breście odbywa się spotkanie szefów MSZ państw UE.

Rzecznik ukraińskiego MSZ stwierdził, że jest za wcześnie, aby powiedzieć, kto stoi za atakiem. Dodał jednak, że Rosja w przeszłości stała za takimi atakami.

- Trudno powiedzieć (kto za tym stoi). Nie mogę nikogo obwiniać, ponieważ nie mam dowodów, ale możemy sobie wyobrazić - dodał.

Również rzecznik ukraińskiego MSZ stwierdził, że jest za wcześnie, aby powiedzieć, kto stoi za atakiem. Dodał jednak, że Rosja w przeszłości stała za takimi atakami.

Tymczasem szwedzka minister spraw zagranicznych, Ann Lind powiedziała, że Zachód musi przeciwstawić się rosyjskiej agresji. - Musimy być bardzo zdecydowani w naszym przekazie dla Rosji: Jeśli dojdzie do ataku przeciw Ukrainie musimy być twardzi, surowi i silni w swojej odpowiedzi - stwierdziła.