We wtorek potwierdzono w USA 1067 zgonów spowodowanych Covid-19. Stanowi to prawie dwukrotny wzrost zgonów w porównaniu z dniem wcześniejszym.

To wciąż jednak daleko od rekordu z 17 kwietnia, kiedy w ciągu 24 godzin zmarło 2666 osób.

Czytaj także: Amerykanie już nie chcą respiratorów. "Pełne magazyny"

Również wczoraj potwierdzono 43 253 nowe przypadki zakażenia koronawirusem, również znacznie poniżej rekordu z 16 lipca, kiedy to testy wykazały 77 255 nowych zakażeń.

Od początku pandemii na terytorium Stanów Zjednoczonych, wliczając obywateli repatriowanych, potwierdzono 6 mln 75 tys. 652 zakażenia, zmarło 184 689 osób - według danych gromadzonych przez uniwersytet Johnsa Hopkinsa.

W wyniku łagodzenia obostrzeń, wprowadzanych we wszystkich stanach po 20 maja, z dnia na dzień liczba zakażeń w USA wzrosła i oscylowała przez kilka tygodni wokół 20 tysięcy na dobę, by w lipcu wzrosnąć i przekroczyć 70 tysięcy.

Jednak zgodnie z analizami Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego liczba zakażeń i śmiertelność z powodu Covid-19 zmniejsza się w statystykach tydzień do tygodnia.