Restrykcje dotkną przede wszystkim bary, restauracje, sklepy i firmy usługowe - będą zamknięte między 23 a 6 rano.

W tym czasie prywatne spotkania mogą liczyć najwyżej 5 osób z różnych gospodarstw domowych, zakazane są spotkania w parkach w godzinach nocnych.

Poza godziną policyjną dozwolone są spotkania tylko 10, a nie jak dotąd 25 osób.

Wyjątkiem będą stacje benzynowe, ale w ich przypadku wprowadza się zakaz nocnego handlu alkoholem.

Decyzję o wprowadzeniu restrykcji władze miasta podjęły po ustaleniu, że cztery dzielnice Berlina stanowią strefę wysokiego ryzyka  - potwierdzono w nich ponad 50 przypadków zakażenia koronawirusem na 100 tys. mieszkańców przez 7 dni z rzędu. Współczynnik reprodukcji wirusa wynosi natoamiast 1,26.

Jest to próg, który Niemcy przyjęli na określenie obszarów wysokiego ryzyka poza granicami kraju. Osoby powracające z takich rejonów muszą się poddać 14-dniowej samoizolacji.

W Berlinie restrykcje mają obowiązywać od 10 października, co najmniej do końca miesiąca.

W związku z sytuacją w Berlinie północne kraje związkowe - Szlezwik-Holsztyn i Dolna Saksonia - wprowadziły obowiązkowe kwarantanny lub testy dla przybyszy ze stolicy.

Wcześniej we wtorek podobny krok podjęły władze Frankfurtu, wprowadzając na co najmniej tydzień zakaz funkcjonowania restauracji między 22 a 6 rano oraz spożywanie alkoholu w miejscach publicznych. W centrach handlowych i na głównych ulicach miasta maseczki są obowiązkowe.