Sprawy wychowawcze poszczególnych uczniów mogą być rozpatrywane tylko na posiedzeniach rad nauczycielskich – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Konflikt w publicznej szkole podstawowej, prowadzonej przez Stowarzyszenie Rozwoju Wsi w jednej z miejscowości woj. opolskiego, powstał między Wiesławem K. (dane zmienione), ojcem dwójki dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, a dyrektorem szkoły. W spór włączyła się po jednej i po drugiej stronie część rodziców i nauczycieli. Ojciec twierdzi, że syn był długo nękany psychicznie i fizycznie. Część rodziców uważała, że to dzieci Wiesława K. źle się zachowywały.
Na posiedzeniu zarządu stowarzyszenia oraz na zebraniu rady rodziców, które odbyły się już po zabraniu przez Wiesława K. dzieci do innej placówki, dyrektor szkoły odczytał korespondencję z ojcem. Miała wskazywać na inne tło konfliktu. Przedstawił również notatki służbowe nauczycieli przedszkola i szkoły oraz wyniki sprzed roku konsultacji psychologicznych dzieci Wiesława K.
Wiesław K. wystąpił do generalnego inspektora ochrony danych osobowych o wydanie nakazu usunięcia udostępnionych danych osobowych jego rodziny. GIODO potwierdził istnienie konfliktu na tle niewłaściwego zachowania uczniów. Dyrektor szkoły odpowiedział, że wszystkie działania miały służyć wyjaśnieniu sytuacji i zapobiegać podobnym zdarzeniom w przyszłości. Od dnia zabrania dzieci ze szkoły wszystkie ich dane zostały usunięte i zniszczone.
GIODO ocenił, że udostępnienie danych osobowych Wiesława K. i jego dzieci było legalne ze względu na konieczność zapewnienia bezpiecznych warunków nauki, wychowania i opieki. Pozwala na to art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Konflikt między Wiesławem K. a szkołą powstał na tle zarzutów dotyczących właśnie bezpieczeństwa dzieci.